Reklama
Policjant molestował w areszcie, ale posiedzi krócej
Były funkcjonariusz Grzegorz K. został wczoraj uniewinniony w sprawie molestowania Agnieszki H. – jednej z poszkodowanych w policyjnej izbie zatrzymań. Posiedzi krócej
- 15.11.2012 18:07

– Penis i pistolet to symbole lubelskiej policji – stwierdził w kwietniu 2007 r. ówczesny poseł PO Janusz Palikot na konferencji prasowej. Przypomniał \"serię dziwnych, nieobyczajnych, skandalicznych, ocierających się o tortury zdarzeń w lubelskich komisariatach”, m.in. dwukrotny gwałt na studentce farmacji w policyjnym areszcie.
Kobieta zgłosiła się do prokuratury pod koniec lutego 2007 r. Studentka zeznała, że gdy pijana trafiła do izby zatrzymań, policjant wszedł do jej celi i dwukrotnie odbył z nią stosunek płciowy. Grzegorz K. został aresztowany.
Prokurator przesłuchał kobiety, które znalazły się w izbie zatrzymań w czasie dyżurów Grzegorza K. Niektóre przyznały, że policjant obmacywał je, onanizował się przed nimi, a także składał seksualne propozycje. Śledztwo zakończyło się oskarżeniem policjanta o molestowanie dziewięciu kobiet.
Proces Grzegorza K. trwał ponad trzy lata. Na początku ub. roku sąd uniewinnił policjanta od pięciu zarzutów. Ale za molestowanie trzech kobiet i podwójny gwałt na studentce skazał go na trzy lata bezwzględnego więzienia.
Kilka miesięcy później Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił ten wyrok w części dotyczącej molestowania Agnieszki H. Wyrok za trzy inne czyny został utrzymany, ale sąd zmniejszył karę do 2,5 roku więzienia.
Sprawa molestowania Agnieszki H. wróciła do Sądu Rejonowego. Mężczyzna miał dotykać jej piersi, pośladków i ud. Był też oskarżony o usiłowanie doprowadzenia do obcowania płciowego. W zamian miał oferować jedzenie. Wczoraj zapadł wyrok w tej sprawie. Grzegorz K. został uniewinniony.
– Skandal! Jestem zdumiony! – skomentował poseł Palikot.– Wyrok nie jest prawomocny – informuje sędzia Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.
Uzasadnienie wyroku nie było wczoraj znane. Czeka na nie prokuratura. – Zapoznamy się z nim i wtedy zdecydujemy o apelacji – mówi Jadwiga Nowak, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ.
Reklama

Komentarze