Fotoradar Straży Miejskiej w Lublinie ma \"zarobić\" więcej pieniędzy
Nie będzie drugiego fotoradaru dla Straży Miejskiej, ale ma ona w 2013 r. zarobić dla miasta znacznie więcej, niż w 2012 r. Takie są założenia projektu przyszłorocznego budżetu.
- 18.11.2012 18:28

Wpływy ze wszystkich mandatów nakładanych przez strażników (nie tylko na kierowców) mają zamknąć się w tym roku kwotą 2,3 miliona złotych. Właśnie tylu pieniędzy spodziewają się władze Lublina. Tymczasem we wstępnym planie na 2013 r. Ratusz zakłada kwotę 3,8 miliona zł. – To wynika z prostego przeliczenia tego, co dzieje się w bieżącym roku – wyjaśnia Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. Pieniądze będą stanowić dochód miasta.
Obecnie używany fotoradar ma trafiać tam, gdzie kierowcy nagminnie przekraczają prędkość. Rady dzielnic już zgłaszają swoje propozycje miejsc, gdzie ich zdaniem, powinny zostać przeniesione maszty pod fotoradar. Mowa m.in. o nowym odcinku ul. Jana Pawła II, a także o al. Kraśnickiej.
– Będziemy także ustawiać fotoradar na przenośnym statywie – mówi Jacek Kucharczyk, komendant Straży Miejskiej. Na razie nie wiadomo, kiedy konkretnie maszty pojawią się w nowych miejscach. – Lokalizacje muszą być uzgodnione z policją, wcześniej należy przeprowadzić analizę zagrożeni na danym odcinku – dodaje komendant.
Kucharczyk już wystąpił o usunięcie masztu stojącego przy ul. Hutniczej, który znajduje się na zakręcie, w miejscu gdzie nie bardzo jest jak się rozpędzić, a pożytek z fotoradaru jest znikomy.
Komendant zapowiada także, że po przeniesieniu masztów na stronie internetowej lubelskiej Straży Miejskiej (986.pl) na bieżąco będą zamieszczane informacje o miejscach, w których w danym tygodniu będzie umieszczany aparat robiący zdjęcie kierowcom przekraczającym dozwoloną prędkość. Kucharczyk zastrzega jednocześnie, że na stronie nie będzie można sprawdzić, gdzie dokładnie fotoradar będzie pracować w konkretnym dniu.
Reklama
Komentarze