Puder, Susłow, Przymularczyk, Che Guevara - to najbardziej popularne przezwiska posłów - donosi Superstacja.
Adrian Gąbka/Superstacja
22.11.2012 12:26
Do szefa mówimy \"wodzu\" - zdradza poseł Tomasz Makowski z Ruchu Palikota (Bartłomiej Żurawski/Arch
Tak było z ksywką rzecznika Prawa i Sprawiedliwości. - Związaną z makijażem posła Hofmana. Słyszeliśmy, że mówili na niego Puder.
Później słyszeliśmy o pośle Kaliszu, który po swoich nowych okularach zyskał miano Henia z reklamy jednego z hipermarketów - mówi Kabaciński.
Jak ustaliła Superstacja, Puder to niejedyne przezwisko polityka PiS. Posłowie jego ugrupowania, którzy go nie lubią nazywają go "Fochmanem".
Nie tylu Artur Dębski ma przezwisko nawiązujące do kontrowersyjnej postaci historycznej. Na Marka Suskiego z PiS w szkole mówili "Susełek", w pracy parlamentarnej dorobił się innej.
- Mam ksywkę Susłow, więc trochę mniej pozytywnie. Różne są... na przykład marszałek Wenderlich, to mówią Wunderwaffe - tłumaczy Suski. Michaił Susłow był działaczem radzieckiej partii komunistycznej, odpowiedzialnym m.in. za propagandę.
Komentarze