Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Poradnia psychologiczna UMCS przeżywa oblężenie

Rektor UMCS musiał zwiększyć liczbę godzin przyjęć psycholożki, pomagającej studentom radzić sobie z problemami.
Poradnia psychologiczna UMCS przeżywa oblężenie
Konsultacje odbywają się w czwartki w Domu Studenckim Babilon przy ul. Radziszewskiego 17, pokój nr
Bezpłatne konsultacje ze studentami lubelskiego uniwersytetu prowadzi Dorota Kaczmarkowska, doświadczona psycholog. – Już trzeci rok – tłumaczy. – Początkowo spotykałam się tylko ze studentami niepełnosprawnymi, potem zaczęli przychodzić także pełnosprawni. Jest ich coraz więcej. – Musiałam zostawać po godzinach – mówi Kaczmarkowska. – Miałam taki nadkomplet, że teraz zwiększono mi liczbę godzin konsultacji. – Studenci mają problem – podkreśla psycholog. – Przede wszystkim z typem układu nerwowego: wrażliwym, podatnym na stres. Przychodzą się zdiagnozować. Mają ogniska napięcia, których nie mogą rozpoznać. Mówią o stresie, ale nie potrafią wskazać przyczyn. Przychodzą nawet najlepsi studenci. – Od iluś lat bez problemu zdają egzaminy. Tylko dlaczego przez całą sesję nie śpią? – wskazuje Kaczmarkowska. Przyczyny? – Problemy społeczne. Brak partnera. Nie potrafią odnaleźć się wśród rówieśników. Albo mają kompleksy – wylicza psycholog. – Czasem to nadwrażliwość, brak umiejętności radzenia sobie ze stresem. Zdarza się, że ten lęk wynieśli już z domu. W efekcie są umęczeni. Prorektor UMCS ds. studenckich wskazuje zwłaszcza na studentów I roku. – Którzy nie potrafią się jeszcze odnaleźć w tym środowisku, czują się zagubieni – mówi prof. Urszula Bobryk. – Jest też problem finansowy. Gdy młody człowiek przyjeżdża z innego miasta, nagle musi się usamodzielnić. Stypendia, które za chwilę otrzymają, będą dla nich znacznym wsparciem. – Rozpatrywaliśmy ostatnio kilkanaście podań o zwolnienie z opłat za studia. To są dramaty rodzinne. Rodzice nie pracują, a chcą, żeby ich dziecko studiowało – dodaje prof. Bobryk. – Problemy społeczne, nieustająca gonitwa życia. To wszystko odbija się na młodych ludziach. Dziennie Kaczmarkowska odbiera po kilka telefonów od studentów. – Bardzo dobrze, że przychodzą! – podkreśla. – Oszczędzają sobie cierpienia na później. Jeżeli nadwrażliwość, problemy ze stresem zdiagnozujemy odpowiednio wcześnie, łatwiej znajdziemy przyczyny i nauczymy sobie z nimi radzić. Konsultacje odbywają się w czwartki w Domu Studenckim Babilon przy ul. Radziszewskiego 17, pokój nr 10. Kolejne spotkanie – dziś.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama