Ratownicy pogotowia nie zabrali do szpitala zatrutego alkoholem
Sąd skazał dwóch ratowników z pogotowia ratunkowego w Lublinie za to, że nie zabrali do szpitala mężczyzny zatrutego alkoholem. Kary to po pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata
- 30.11.2012 21:29

O błędy w sztuce medycznej do tej pory oskarżani byli niemal wyłącznie lekarze. Przed Sądem Rejonowym Lublin-Wschód z siedzibą w Świdniku stanęli tym razem dwaj ratownicy medyczni. Proces zakończył się dla nich niekorzystnie. Sąd uznał, że są winni nieudzielenia pomocy Tomaszowi S., któremu zagrażało niebezpieczeństwo utraty życia. Ratownicy nie zabrali go do szpitala.
Prokuratura zajęła się sprawą po zawiadomieniu złożonym przez szpital im. Jana Bożego w Lublinie. W połowie marca ub. roku na oddział toksykologii trafił tam pacjent, który zatruł się glikolem – alkoholem używanym w przemyśle. Na szczęście udało się go uratować.
Dwa dni wcześniej mężczyzna kupił butelkę alkoholu. Myślał, że to spirytus przemycony zza wschodniej granicy. Wypił go, a potem płożył się, po czym stracił przytomność.
Rodzina wezwała pogotowie. Przyjechała karetka z dwoma ratownikami. Nie zabrali jednak Tomasza S. do szpitala.
Stan zatrutego nie poprawiał się. Jego bliscy znowu wezwali karetkę. Tym razem w zespole był lekarz i to on zdecydował, żeby zabrać mężczyznę do szpitala.
Negatywną opinię dla ratowników wydał biegły z dziedziny ratownictwa medycznego. Stwierdził, że osoba, która zatruła się alkoholem niewiadomego pochodzenia, powinna trafić na oddział toksykologii. Pozostawienie w domu naraża takiego pacjenta na utratę życia.
Na korzyść ratowników zaliczył to, że nikt im nie powiedział, że mężczyzna pił alkohol z niewiadomego źródła.
Ratownicy nie przyznawali się do winy. Skazujący ich wyrok nie jest prawomocny. Nie zamierza go zaskarżać prokuratura. – Zgadzamy się z takim rozstrzygnięciem – mówi Dorota Kawa, prokurator rejonowy w Lublinie.
W biurze prasowym Sądu Okręgowego w Lublinie dowiedzieliśmy, że ratownicy zapowiedzieli złożenie apelacji od wyroku.
Reklama

Komentarze