Druga fala zatruć metanolem w Czechach. Zabójczy spirytus dotrze do Polski?
Kolejne litry trującego spirytusu mogą trafić na targowiska, również polskie, przed Bożym Narodzeniem - ostrzega Związek Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego.
- 05.12.2012 13:53

Od połowy listopada odnotowano w Czechach 11 kolejnych śmiertelnych zatruć metanolem. Dotychczasowe działania kontrolne służb ujawniły gigantyczną skalę problemu podróbek na bazie odkażanego alkoholu przemysłowego w Czechach.
Na rynku znajduje się jeszcze 10 tys. litrów czystego metanolu, który jako odkażony spirytus może trafić do nielegalnych punktów sprzedaży. Dlatego konsumentom zaleca się szczególną ostrożność i nie kupowanie alkoholu nieznanego pochodzenia.
Czeska policja podejrzewa, że przed Bożym Narodzeniem przestępcy będą chcieli pozbyć się kolejnych partii odkażanego alkoholu, w tym zanieczyszczonego metanolem.
Główny Inspektor Sanitarny potwierdza, że w Polsce nie ma zagrożenia zatrucia metanolem w przypadku zakupów w legalnych sklepach.
Liczne kontrole prowadzone przez Państwową Inspekcję Sanitarną nie wykazały metanolu w napojach spirytusowych znajdujących się w oficjalnym obrocie.
Od połowy września do połowy października w wyniku zatruć trującym alkoholem zmarło w Czechach 26 osób. W ostatnich tygodniach odnotowano kolejnych 11 ofiar. Po wrześniowej fali zatruć nielegalnym alkoholem czeska policja aresztowała już ponad 30 osób.
Tygodniowo prowadzonych jest ok. 800 kontroli. Jednak w rękach przestępców może się znajdować jeszcze blisko 10 tys. litrów czystego metanolu. Rozwodniony trafia do sprzedaży w formie kilkulitrowych kanistrów lub w butelkach jako kradziony spirytus.
Tylko poprzez badania laboratoryjne można rozróżnić alkohol etylowy od metylowego. W skonfiskowanych przez Policję próbkach stężenie metanolu było tak wysokie, że spożycie jednego kieliszka trunku groziło śmiercią.
Jednocześnie w Czechach od początku fali zatruć spada spożycie mocnych alkoholi. Istnieje więc ryzyko, że przestępcy chcąc jak najszybciej pozbyć się odkażanego alkoholu będą szukali nowych rynków zbytu. W pierwszej kolejności u najbliższych sąsiadów. Już dziś na polskich bazarach i targowiskach można znaleźć odkażany spirytus przemysłowy.
- Według naszych szacunków na polskich bazarach i targowiskach sprzedaje się blisko 10 mln litrów odkażanego alkoholu rocznie. Część pochodzi z Czech i Słowacji. Tradycyjnie w okresie przedświątecznym zwiększają się zakupy napojów alkoholowych. W związku z tym zwracamy się do konsumentów z apelem, aby nie spożywali trunków nieznanego pochodzenia - mówi Leszek Wiwała, prezes Związku Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego.
W Polsce szara strefa napojów alkoholowych również jest zdominowana przez przetworzony alkohol przemysłowy, oferowany w nielegalnych punktach sprzedaży. Większość konsumentów jest więc świadoma faktu, że kupuje alkohol nieznanego pochodzenia, często nie ma jednak wiedzy na temat skutków zdrowotnych z tym związanych.
A odkażany alkohol zawiera wiele szkodliwych substancji chemicznych, począwszy od trującego metanolu, wyższych alkoholi, fuzli i aldehydów, poprzez glikol i pozostałości skażalników (np. izopropanol), aż po toksyczny chloroform, powstały w skutek odkażania.
Reklama













Komentarze