Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Molestowanie w szpitalu przy al. Kraśnickiej? Poszkodowanych kobiet może być więcej

Kobiet molestowanych przez doktora Antoniego W. może być więcej - przyznają śledczy. Do tej pory do prokuratury zgłosiły się cztery pokrzywdzone.
Molestowanie w szpitalu przy al. Kraśnickiej? Poszkodowanych kobiet może być więcej
Antoni W. przez wiele lat kierował oddziałem gastroenterologii szpitala im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Z końcem ubiegłego tygodnia pożegnał się z pracą, a prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie molestowania seksualnego lekarek, które były rezydentkami na jego oddziale.

Cztery kobiety zarzucają byłemu szefowi nie tylko obmacywanie. Doktor W. miał domagać się od nich seksu. Uzależniał od tego przebieg dalszej kariery lekarek-rezydentek.

Prokuratorskie śledztwo prowadzone jest pod kątem wykorzystywania zależności służbowej w zamian za poddanie się tzw. innej czynności seksualnej. Śledczy biorą pod uwagę również uporczywe nękanie, czyli tzw. stalking. Postępowanie toczy się "w sprawie”. Nie postawiono nikomu konkretnych zarzutów.- We wtorek kontynuowaliśmy przesłuchania - mówi Katarzyna Czekaj, zastępca szefa prokuratury Lublin-Południe, która prowadzi sprawę. - Nie wykluczam, że będzie więcej osób pokrzywdzonych. Na obecnym etapie, z uwagi na dobro postępowania, nie mogę mówić o szczegółach.

Z nieoficjalnych informacji ze śledztwa wynika, że Antoni W. notorycznie obmacywał lekarki, składał im seksualne propozycje i namawiał do wspólnych wyjazdów. Kiedy kobiety odmawiały, były zastraszane. Jeśli prokuratura potwierdzi zarzuty lekarek, doktor W. będzie się musiał liczyć z karą do 3 lat więzienia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama