Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Śmiertelny wypadek policjanta na Nadbystrzyckiej. Taksówkarz chce karę w zawieszeniu

Dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć, grzywnę oraz roczny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych - takiej kary chce prokurator dla taksówkarza Henryka G. - podało Radio Lublin.
Śmiertelny wypadek policjanta na Nadbystrzyckiej. Taksówkarz chce karę w zawieszeniu
(TVN24/x-news)
37-letni aspirant Tomasz Skowronek z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie zginął na początku października w wypadku przy ul. Nadbystrzyckiej. Jadąc na motocyklu zderzył się taksówką. Ford focus wyjeżdżał z postoju na wysokości Politechniki Lubelskiej. Mundurowy jechał służbową hondą od strony ul. Zana. Uderzył w forda. Mimo trwającej blisko godzinę reanimacji nie udało się go uratować. – W oparciu o zeznania świadków ustalono, że jechał z włączonym sygnałem świetlnym i dźwiękowym – mówi Katarzyna Czekaj, zastępca prokuratora rejonowego Prokuratury Lublin Południe. – Nawierzchnia była sucha, a droga pusta. Nic nie ograniczało widoczności. Mimo to doszło do zderzenia. Kiedy taksówkarz wyjechał z zatoki, policjant był już bardzo blisko. Nie miał szans na skuteczne hamowanie. Z ustaleń śledczych wynika, że taksówkarz zawracał w dozwolonym miejscu, na linii przerywanej. Nie wiadomo jednak, dlaczego nie zauważył jadącego na sygnale motocyklisty. 65-letni kierowca taksówki z połamanymi żebrami i urazem głowy trafił do szpitala. Mężczyzna oskarżony został o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego, w którym zginął policjant na służbie. Przyznał się do winy i wielokrotnie przepraszał. Zmarły tragicznie policjant miał za sobą 14 lat służby. Jak wspominają jego koledzy, był bardzo dobrym kolegą i przyjacielem. Służba w drogówce była jedną z jego pasji. Zostawił żonę i córkę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama