Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Miasto chce wpompować 470 mln zł w Bystrzycę. Plaże, kajaki, parki i rowery

Nowy staw i park, plaże nad rzeką, przystanie kajakowe i wypożyczalnie rowerów to tylko część przedstawionych wczoraj pomysłów na przyszłość Bystrzycy. Przez dwa miesiące Ratusz ma zbierać opinie mieszkańców, potem stworzy ostateczny plan i poszuka funduszy.
Miasto chce wpompować 470 mln zł w Bystrzycę. Plaże, kajaki, parki i rowery
Najpewniejsze jest to, że jeszcze dużo wody upłynie w rzece, zanim znajdą się fundusze na wszystkie te plany. Gdzie miasto chce ich szukać? - Bezpośrednio w Brukseli - mówi Krzysztof Żuk, prezydent miasta.

Aż 58 milionów złotych miałoby pochłonąć odtworzenie Stawu Królewskiego za al. Unii Lubelskiej i urządzenie wokół niego parku. Staw "zahaczałby” o ogródki działkowe. - Nie chcemy ich likwidować - zapewnia Żuk. W grę może wchodzić zamiana nieruchomości z działkowcami. - Jeśli będzie taka propozycja.

Staw to tylko jeden z pomysłów Holendrów firmy Kuiper Kompagnons wynajętej przez Ratusz firm do obmyślenia przyszłości 22-kilometrowego miejskiego odcinka Bystrzycy. Firma ta pracowała wcześniej m.in. przy poznańskiej Malcie.

W Lublinie powstać miałyby m.in. trzy plaże nad rzeką (jedna z nich obok starego mostu w pobliżu al. Andersa i ul. Turystycznej), od 5 do 7 przystani kajakowych, około 10 kładek pieszo-rowerowych szerokich na 6 metrów, dwa nowe parki (przy Rusałce i Zawilcowej). Mowa jest ponadto o rewitalizacji parków: Ludowego i Bronowickiego.

Holendrzy proponują też ścieżkę rowerową prowadzącą wzdłuż rzeki do gminy Spiczyn od gminy Strzyżewice, w której planowany jest też wstępny zbiornik pomagający utrzymać czystość wody. Służyć temu ma też podłączenie do kanalizacji Zemborzyc zarówno tych za miastem, jak i tych lubelskich, ale też budowa podczyszczalni wód opadowych na wylotach kanalizacji burzowej.

Wczoraj miasto pokazało wstępne pomysły, wczoraj zaczęły się też konsultacje z mieszkańcami.

Kolejnym etapem ma być stworzenie innego dokumentu, zwanego studium wykonalności, który ma dać odpowiedź na pytanie, które z pomysłów są realne i ile będą kosztować. Potem powstawać mają projekty poszczególnych, cząstkowych inwestycji, a miasto ma starać się zdobyć na nie pieniądze.Holendrzy podzielili miejski odcinek rzeki na osiem stref z różnymi atrakcjami. Przed zalewem byłaby m.in. pętla kajakowa, obserwatorium ptaków, miejsca dla wędkarzy. Propozycje dla zalewu to plaża, wypożyczalnia sprzętu wodnego, park linowy, kemping w lesie, pensjonaty i ośrodek żeglarski. Za zbiornikiem cumowiska dla kajaków i miejsca dla wędkarzy. Czwarta strefa koło Starego Gaju to m.in. mosty dla rowerzystów, ścianki wspinaczkowe, miejsca do jazdy konnej, plaży, "wiosce studenckiej” i "centrum kultury”. Obok następnej strefy, za LKJ odnowiony ma być park Ludowy. Dalej powstać ma park Rusałka, muzeum wody pitnej, a na rzece byłyby gondole. Za Starym Miastem powstałby staw z parkiem i mostem w kierunku parku Bronowickiego. Ostatnia część to m.in. 18 ha parku przy Zawilcowej i łąki do spacerów.Swoje opinie na temat opracowania (dostępnego na stronie bystrzyca.lublin.eu) można słać na adres bystrzyca@lublin.eu do końca kwietnia, zaś 25 marca odbędzie się w Ratuszu otwarta dla wszystkich chętnych debata. Potem miasto ma zdecydować, które uwagi uwzględnia. - Ostateczny dokument chcemy mieć do końca czerwca - zapowiada Zdzisław Strycharz, pełnomocnik prezydenta miasta ds. rewitalizacji doliny Bystrzycy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama