Kilka tysięcy działaczy i sympatyków Polskiego Stronnictwa Ludowego zebrało się w niedzielę w lubelskiej hali MOSiR na tradycyjnym Ludowym Opłatku.
Dominik Smaga
12.01.2014 20:50
- Chyba żadna inna organizacja w naszym kraju nie organizuje tak spektakularnego opłatka jak my, ludowcy z województwa lubelskiego - mówił Krzysztof Hetman, marszałek województwa i szef regionalnego zarządu partii. On i obecny na spotkaniu prezes partii nawoływali ludowców do współpracy. - Razem możemy więcej. Ze sobą, obok siebie, a nie przeciwko sobie - podkreślał Janusz Piechociński, prezes PSL, wicepremier i minister gospodarki.
- Konkurujmy na program, budujmy autorytety i z wielką radością witajmy każdy dobry pomysł, który możemy zrealizować - apelował do zebranych Piechociński. Wcześniej na spotkaniu z dziennikarzami szef PSL odniósł się do listu, który wysłał do niego prezes PiS. Jarosław Kaczyński zarzuca ludowcom zdradę interesów polskiej wsi w kontekście dopłat dla rolników. - Pozwoliliście na zmniejszenie pieniędzy na Wspólną Politykę Rolną dla Polski o ponad 4 miliardy i o ponad 12 proc. w porównaniu z pieniędzmi z poprzedniego budżetu UE wynegocjowanymi przez rząd Prawa i Sprawiedliwości - pisze prezes PiS.- Cóż takiego się stało, że zaczynamy od takich inwektyw, że używamy w stosunku do siebie najgorszych słów, kiedy dzisiaj trzeba nie tworzyć wojnę, ale budować pokój - odpowiada Piechociński.
W jednym z wystąpień pojawił się nawet temat… wędzonej kiełbasy. Przypomnijmy, że we wrześniu w UE zaczną obowiązywać nowe normy dotyczące zawartości w produktach spożywczych szkodliwych substancji pochodzących z procesu wędzenia. A to z kolei może skutkować zniknięciem z rynku niektórych wyrobów i upadkiem części masarni. - Zdecydowana większość polskich wędlin spełnia te normy - uspokajał Stanisław Kalemba, minister rolnictwa. - Rozmawiamy z branżą, przeprowadzimy szkolenia, bo trzeba wziąć pod uwagę zdrowie ludzi, ale również miejsca pracy i te wspaniałe produkty, które dają nam tak duże możliwości eksportu.
Komentarze