Co roku zarząd województwa przyznaje dyrektorom marszałkowskich placówek nagrody roczne w wysokości jednej, dwóch, a nawet trzech pensji. By na nie zasłużyć dyrektorzy muszą pochwalić się dodatnim wynikiem finansowym lub mieć „szczególne osiągnięcia”, które mają wpływ na pozycję i prestiż kierowanej przez nich jednostki.
Po raz pierwszy zdarzyło się, żeby osoba, która wypracowała zysk, nie otrzymała nagrody. Elżbieta Starosławska, dyrektor Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, zdaniem marszałków na dodatkowe pieniądze nie zasłużyła.
– Zarząd województwa miał prawo podjąć taką decyzję. W dobrym tonie jest jednak, aby pani dyrektor o jej powodach dowiedziała się od marszałków, a nie z mediów – ucina Katarzyna Olchowska z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego.
Bardziej rozmowny jest Arkadiusz Bratkowski, odpowiedzialny za służbę zdrowia członek zarządu województwa. – Ostatnie zawirowania wokół COZL nie służyły lubelskiej medycynie i odbiły się negatywnym echem nawet w Warszawie. Zarząd uznał, że w sytuacji, do jakiej doprowadziła pani dyrektor, nie możemy jej wyróżnić – tłumaczy Bratkowski.
Chodzi głównie o niedawny protest związkowców z COZL związany z brakiem kontraktów z NFZ na nowy zakres leczenia. Bratkowski przytacza też dane, z których wynika, że w 2014 r. lubelski NFZ wydał ok. 32 mln zł na leczenie onkologiczne mieszkańców województwa poza regionem. – Pacjenci mają prawo leczyć się, gdzie chcą, ale te dane są niepokojące – mówi.
To nie jedyne kontrowersje związane z prof. Starosławską. Zarząd województwa zastanawia się, co zrobić w sprawie jej oświadczeń majątkowych. Z ostatniego wynika, że obok 221 tys. zł dyrektorskiej pensji, zarobiła 150 tys. z dodatkowych umów. Nie chce jednak zdradzić kto i za co jej płacił.
Pani dyrektor konsekwentnie odmawia też ujawnienia kwoty, jaką otrzymał prof. Stanisław Popek za wykonanie ekspertyzy kolorystycznej nowych budynków COZL. Wykładowca Instytutu Psychologii UMCS pozytywnie ocenił krytykowaną powszechnie kolorystykę obiektu przez mieszkańców Lublina nazywanego m.in. „gargamelem”. Po naszych naciskach, o podanie sumy wydanej na przygotowanie opinii zaapelował wczoraj Departament Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego.
Nagrody rocznej nie dostał też kierujący wojewódzkim szpitalem w Chełmie Jacek Buczek. W tym przypadku powód jest jednak inny – w dyrektorskim fotelu Buczek zasiada zaledwie od kilku miesięcy.
Kto ile dostał
Nagrody w wysokości trzech miesięcznych pensji otrzymali dyrektorzy: szpitala Jana Bożego w Lublinie Marzena Kowalczyk, szpitala specjalistycznego w Białej Podlaskiej Dariusz Oleński i szpitala „papieskiego” w Zamościu Andrzej Mielcarek. W przypadku szefowej placówki z Lublina doceniono jej wkład w połączenie jej jednostki ze szpitalem kolejowym.
Z kolei panowie dyrektorzy zostali wyróżnieni za wysokie miejsca ich szpitali w ogólnopolskich rankingach. Dwukrotnością miesięcznych poborów nagrodzono szefów 12 marszałkowskich szpitali, a nagrodę równą jednej wypłacie dostał dyrektor Sanatorium Gruźlicy i Chorób Płuc w Poniatowej.














Komentarze