Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Muzeum Nadwiślańskie: Związkowcy bronią zwolnionej dyrektor. Petycja do marszałka

Związkowcy z NSZZ Solidarność w Muzeum Nadwiślańskim bronią Honoraty Mielniczenko, zwolnionej w ubiegłym tygodniu dyrektor oddziału w Janowcu. Wczoraj wręczyli marszałkowi województwa lubelskiego petycję w sprawie przywrócenia Mielniczenko na stanowisko.
Muzeum Nadwiślańskie: Związkowcy bronią zwolnionej dyrektor. Petycja do marszałka
- W naszej opinii zarzuty wobec Honoraty nie wyczerpują znamion art. 52 kodeksu pracy, który mówi o zwolnieniu dyscyplinarnym. Uważamy też, że to wręcz powtórzenie naszych zarzutów wobec głównej dyrektor muzeum - mówi Izabela Janik, z oddziału Dom Kuncewiczów, przewodnicząca komisji zakładowej.
- Wicemarszałek Krzysztof Grabczuk zapewnił nas, że zajmie się sprawą, a w czwartek skontaktuje się z nami dyrektor departamentu edukacji, kultury i sportu Urzędu Marszałkowskiego. Jeśli jednak nic się w tej sprawie nie zmieni, zaczniemy działać bardziej radykalnie - ostrzega.

- Jutro związkowcy dostaną odpowiedź - zapewnia Beata Górka, rzeczniczka marszałka.

Oficjalne powody zwolnienia dyrektor Mielniczenko to m.in. bojkotowanie imprez, w tym festiwalu techno, który odbył się w ubiegłym roku na zamku w Janowcu i "brak inicjatyw”. Chodziło też o naruszanie wizerunku Muzeum Nadwiślańskiego.

- To kolejna odsłona konfliktu między pracownikami a dyrekcją, który trwa już kilka miesięcy. Na pewno tak tego nie zostawię, odwołam się do sądu pracy - zapowiedziała Mielniczenko.O konflikcie części pracowników z dyrekcją Muzeum Nadwiślańskiego pisaliśmy wielokrotnie. Związkowcy domagali się odwołania swojej szefowej. Zarzucili jej m.in. nieumiejętne zarządzanie, narzucanie koncepcji, które przynosi straty wizerunkowe i finansowe oraz tworzenie sytuacji konfliktowych i atmosfery zastraszania.

Agnieszka Zadura, dyrektor Muzeum Nadwiślańskiego zapewnia, że decyzja o odwołaniu Mielniczenko nie miała żadnego związku z konfliktem w muzeum.

- Działania pani Mielniczenko zaczęły budzić moje wątpliwości. Straciłam do niej zaufanie, a efektywna współpraca musi się na tym opierać - tłumaczyła dyrektor Zadura.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama