Szczęśliwym właścicielem tego motoryzacyjnego rodzynka jest Arkadiusz Małek z Lublina. Wczoraj auto zostało zarejestrowane i wyjechało w dziewiczy kurs na ulice miasta.
- Po raz pierwszy jeździłem tym autem w parku technologicznym w Walencji. Był to jeden z przedprodukcyjnych egzemplarzy. Potem widziałem go Rzymie. Mnóstwo twizy poruszało się po zatłoczonych ulicach włoskiej metropolii. Widziałem go też na pokazie w Lublinie. Wpadł mi w oko - mówi Arkadiusz Małek.
Twizy to dwuosobowe auto Renault, napędzane silnikiem elektrycznym. Można je ładować ze zwykłego gniazdka, bo na pokładzie ma przetwornicę. - Producenci podają, że do pełnego naładowania baterii wystarczą tylko 3 godziny. Sprawdzę to dziś w pracy. Odkąd rozeszła się wieść, że kupuję twizy, wielu znajomych chce się przejechać moim nowym autem - dodaje Małek.Pan Arkadiusz ma do pracy 7 kilometrów. Zapowiada, że twizy będzie jeździć przez cały rok. - Auta elektryczne to przyszłość motoryzacji. Alternatywą są wyłącznie napędy wodorowe Poza tym twizy to mały spryciarz, który zwinnie porusza się po zatłoczonych ulicach i może zaparkować w każdej, nawet najmniejszej luce. Podnoszone do góry drzwi to kolejne ułatwienie na ciasnych parkingach pod marketami - dodaje właściciel.
Jest to pierwszy, fabrycznie nowy i seryjnie produkowany samochód elektryczny kupiony i zarejestrowany w regionie. - O twizy pyta wiele osób, bo to nowinka techniczna. Auto wzbudza spore zainteresowanie na ulicach, chyba nawet większe, niż nowy samochód sportowy. Szkoda tylko, że za kupnem tego auta elektrycznego nie idzie miejska oferta ulg, np. darmowych parkingów czy możliwości wjazdu na Stare Miasto w Lublinie - dodaje Leszek Postój z salonu Carrara-Renault w Lublinie.
Renault twizy. Pierwsze elektryczne auto zarejestrowane w woj. lubelskim
Jest 2-osobowy, kosztował 35 tysięcy złotych i nigdy nie zajedzie po paliwo na stację benzynową. Nazywa się renault twizy. Jest pierwszym całkowicie elektrycznym samochodem zarejestrowanym w regionie.
- 27.03.2015 08:00

Reklama
















Komentarze