Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Leandro, obrońca Górnika Łęczna: Pierwszy może przegrać z ostatnim

Rozmowa z Leandro, obrońcą Górnika Łęczna.
Leandro, obrońca Górnika Łęczna: Pierwszy może przegrać z ostatnim
Fot. Maciej Kaczanowski
  • Co się dzieje z Górnikiem, nie wygraliście już szóstego meczu z rzędu?

– Każdy z nas się nad tym zastanawia i nikt do końca nie zna odpowiedzi na to pytanie. Najkrócej można odpowiedzieć, że tak jest piłka. Raz się wygrywa, a raz nie.

  • Niektórzy mówią, że brakuje wam odpowiedniej koncentracji. Dlatego na początku tracicie bramki, które ustawiają później mecz.

– Nie wiem czego naprawdę nam brakuje. Po każdym meczu próbujemy wyciągnąć wnioski, aby nie popełniać tych samych błędów.

  • Po spotkaniu z Cracovią byliście na wysokim czwartym miejscu, ale po porażce ze Śląskiem spadliście na dwunastą pozycję.

– Teraz mamy gorszą serię, ale wcześniej mieliśmy lepsze. Nie tak dawno byliśmy niepokonani przez cztery kolejne mecze. Jestem przekonany, że znowu zaczniemy wygrywać. Polska ekstraklasa jest nieobliczalna, dużo w niej niespodzianek. Przecież Piast Gliwice, który jest liderem tabeli, przegrał 2:5 z ostatnim Górnikiem Zabrze. Ta liga taka po prostu jest. Pierwszy może przegrać z ostatnim.

  • Na koniec tego roku zmierzycie się z Lechią Gdańsk, która ostatnio zaczęła wygrywać.

– Dwa poprzednie mecze u siebie przegraliśmy i chcemy udanie zakończyć rok przed własnymi kibicami. Lechia ma dobry skład i ostatnio przebudziła się. Ale my też będziemy wygrywać. Mam nadzieję, że stanie się to już w sobotę. Jednego jestem pewien już teraz – to będzie dobry mecz.

  • We Wrocławiu wcześniej zszedł pan z boiska, co jest rzadko spotykaną sytuacją.

– W pierwszej połowie przy linii bocznej doszło do sytuacji, kiedy wyskoczyłem do piłki i strasznie upadłem. Nie czułem się dobrze, ale chciałem grać. W przerwie trener powiedział: Leo, poczekamy, zobaczymy, jak będziesz się dalej czuł. W końcu mnie zdjął i to była dobra decyzja trenera. Zespół jest najważniejszy.

  • Z Lechią pan zagra?

– Będę do gry, od początku tygodnia wyjdę na trening.

  • Grzegorz Bonin powiedział, że może pan biegać przez dwa mecze bez odpoczynku. Jak się dochodzi do takiej wytrzymałości?

– Najważniejsze są praca i dyscyplina. Trzeba koncentrować się na futbolu, dbać o siebie. Dobrze i zdrowo jeść oraz dobrze się wyspać. Ja już nie mam 20 lat, tylko prawie 32. Dlatego w pewnym momencie wszystko staje się ważne.

  • Z Legią przeprowadził pan akcję, która może okazać się w ogóle najpiękniejsza w całym sezonie.

– To był fajny mecz, szkoda tylko, że nie udało nam się zremisować. Trener mówił mi, żebym próbował agresywnie atakować. Mówił, że mam do tego zdolności i abym próbował to wykorzystać. A czy będzie najładniejsza? Tego nie wiem, bo to inni są od oglądania.

Rozmawiał Artur Ogórek

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama