Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Kumowa Dolina z nowymi wyciągami i po remoncie. Brakuje tylko śniegu

Na stoku w Kumowej Dolinie jeszcze w grudniu zainstalowane zostały dwa wyciągi. Gotowa jest też kasa, szatnia, wypożyczalnia sprzętu i zaplecze sanitarne. Wciąż brakuje tylko śniegu.
Kumowa Dolina z nowymi wyciągami i po remoncie. Brakuje tylko śniegu
Jest stok, są wyciągi, tylko śniegu wciąż za mało

Po niedzielnych opadach śniegu miałem nadzieję, że stok uda nam się uruchomić już na początku tego tygodnia – mówi Krzysztof Białowicz, p.o. dyrektora chełmskiego MOSiR. – Niestety już w poniedziałek deszcz zmył niemal całą pokrywę śnieżną.

Białowicz na bieżąco monitoruje prognozy pogody. Wynika z nich, że już w piątek ma przyjść mróz z opadami śniegu. Jeśli te przewidywania się sprawdzą, otwarcie stoku będzie możliwe w najbliższą sobotę.

Dwa wyciągi, 200-metrowy dla dorosłych i krótszy w obrębie oślej łączki dla dzieci miasto wydzierżawiło od poprzedniego użytkownika stoku, jaką była spółka Rzetelni, za 57 tys. zł. Zgodnie z umową ma je użytkować do końca marca. W mieście pojawiły się opinie, że to za dużo, skoro jak do tej pory stok nie przyniósł ani złotówki dochodu.

– Nie uważam, że wyciągi zostały wydzierżawione za wygórowaną cenę – odpiera Białowicz. – Tym bardziej, że właściciel urządzeń sam je nam dostarczył, zainstalował i sam też po wygaśnięciu umowy ma je zabrać. Mało tego, we własnym zakresie przeszkolił w obsłudze wyciągów naszych pracowników oraz poniósł koszty odbioru sprzętu przez dozór techniczny. Ponadto w cenie było udostępnienie nam na sezon 50 kompletów nart z butami.

MOSiR na umowę-zlecenie zatrudnił trzy osoby z Chełma, które mają uprawnienia pozwalające obsługiwać wyciągi. Z czasem zastąpi ich czterech już przeszkolonych pracowników MOSiR-u, którzy wcześniej muszą zdać jeszcze odpowiedni egzamin. Administrator stoku nie zdobył się natomiast jeszcze na zakup armatki do zaśnieżania ani ratraka.

– Tym, którzy nam to zarzucają, chciałbym przypomnieć, że stokiem zaczęliśmy administrować dopiero w końcu listopada – dodaje Białowicz. – Pod koniec roku trudno było wygospodarować pieniądze na tak kosztowne zakupy, ani na powiększenie stoku o teren, który miasto odkupiło od leśników. Wierzę, że uda nam się to w przyszłym roku.

Szef MOSiR-u nawiązał już kontakt z mieszkańcem Chełma, który posiada ratrak. Jeśli nie dojdzie z nim do porozumienia, to w odwodzie pozostanie mu firma z podwłodawskiej Różanki, która również dysponuje takim sprzętem.

Pierwszym dzierżawcą stoku w Kumowej Dolinie była firma Wotex z Kraśnika. Kolejny gospodarzem był Piotr Rzetelski z firmy Rzetelni, która utrzymuje dobrze prosperujący stok w Chrzanowie. W końcu i on się wycofał. W tej sytuacji ratunkiem było powierzenie obiektu MOSiR-owi. Sam Rzetelski obiecał natomiast, że wraz z pracownikiem przyjedzie na tegoroczne otwarcie chełmskiego stoku, aby osobiście sprawdzić, czy jego wyciągi działają sprawnie.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama