- Tylko w 3-4 rejonach zabezpieczenie jest niższe od poziomu, przy którym moglibyśmy powiedzieć, że czujemy się bezpiecznie - powiedziała Ewa Momot, dyrektor Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w Katowicach.
- Sytuacja, jaką mamy w tej chwili w naszym województwie, a więc niespełna 50 proc. umów podpisanych, zmusza nas do podjęcia działań dodatkowych - poinformowała Grażyna Hejda, dyrektor Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.
- Najtrudniejsza sytuacja jest w Bytowie, Wejherowie, powiecie słupskim i w Gdańsku - powiedziała Małgorzata Paszkowicz, dyrektor pomorskiego NFZ.













Komentarze