Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Jak sobie radzić z nadprodukcją mleka? Gospodarstwom grozi upadek

Rekompensaty za likwidację produkcji mleka lub zróżnicowanie cen w skupie – to dwie z kilku propozycji, które zgłoszono podczas spotkania w siedzibie Lubelskiej Izby Rolniczej.
Jak sobie radzić z nadprodukcją mleka? Gospodarstwom grozi upadek

O tym, że w Polsce jest nadprodukcja mleka, nikt nie ma już wątpliwości. Problem w tym, w jaki sposób tę nadwyżkę zdjąć. O tym właśnie dyskutowali w poniedziałek uczestnicy spotkania w siedzibie Lubelskiej Izby Rolniczej. Wśród nich byli zarówno producenci mleka, jak też prezesi spółdzielni mleczarskich.

– Moim zdaniem, to muszą być przede wszystkim rozwiązania, które wydają się realne – zaznaczył Edward Bajko, prezes Spółdzielczej Mleczarni Spomlek w Radzyniu Podlaskim. – To, o czym mówi się najczęściej w tej chwili, to jest płacenie niższej ceny, tzw. ceny B za jakieś ilości mleka powyżej ustalonego poziomu. Problem polega na tym, że skutki tego typu rozwiązań najbardziej odczują gospodarstwa, które w ostatnich latach najbardziej się rozwinęły. Dzięki temu mają więcej mleka. Mają też do zapłacenia kredyty, jak też kary za przekroczenie kwot mlecznych.

To – zdaniem prezesa SM Spomlek – może być dla nich przysłowiowym gwoździem do trumny. – Przyczynimy się w ten sposób do tego, żeby te gospodarstwa upadły. Tymczasem to one na rynku mają największą szansę – podkreślał prezes Bajko.

Z tego też powodu, zdaniem prezesa SM Spomlek, zróżnicowanie cen w skupie nie jest najlepszym rozwiązaniem. – Ja proponowałem, aby zastanowić się nad rekompensatami za rezygnację z produkcji mleka – przypomniał Bajko. – Jest jeszcze w Polsce ogromna grupa niedużych producentów, którzy nie mają następców, mają 2–3 krowy. Te gospodarstwa otrzymując rekompensatę mogą podjąć świadomą decyzję. W swojej masie zdjęłoby to z rynku znaczne ilości mleka. Nie czekalibyśmy aż gospodarstwa zbankrutują. Takie zagrożenie jest w przypadku nie tych małych gospodarstw, lecz tych najlepszych, które w ostatnich latach zainwestowały.

Z kolei Grzegorz Kapusta, wiceprezes Spółdzielni Mleczarskiej Ryki, zwrócił uwagę m.in. na promocję produktów mleczarskich.

– Należałoby zrobić ogólną promocję, np. w jednym roku reklamować mleko spożywcze, w kolejnym – sery – przekonywał. – Tak, żeby to przyniosło wzrost konsumpcji tych produktów.
Wiceprezes SM Ryki nie miał też wątpliwości, że należy zrobić wszystko, aby zostało zniesione rosyjskie embargo.

Jeden z producentów mleka, który uczestniczył w spotkaniu, zastanawiał się, dlaczego ceny produktów mlecznych, np. śmietany czy też mleka, nie mogą mieć wydrukowanej na opakowaniu sugerowanej ceny detalicznej.

– Nikt się na to nie zgodzi – twierdzi Janusz Mojak, prezes Spółdzielni Mleczarskiej Bieluch w Chełmie. – W negocjacjach sieci handlowe nie chcą zdradzać, jaką mają marżę. I wskazywał na rolę ustawodawcy. – Mógłby ustalić marżę na przykład na poziomie 30 procent, a każdą wyższą obłożyć podatkiem.

Po spotkaniu zostanie przygotowane stanowisko Lubelskiej Izby Rolniczej. – Jego adresatami będzie zarówno minister rolnictwa, Krajowa Rada Izb Rolniczych, jak też parlamentarzyści z naszego regionu – zapowiada Piotr Burek, prezes LIR.

Rok bez limitów na produkcję mleka

1 kwietnia minął rok od czasu zniesienia kwot mlecznych w UE. Przyniósł spadek cen i wzrost produkcji tego surowca. Z danych Agencji Rynku Rolnego wynika, że na początku 2016 r. odnotowano dalszy wzrost dostaw mleka do skupu. W styczniu 2016 r. do przemysłu mleczarskiego dostarczono 887 mln litrów mleka, o 2 proc. więcej niż w grudniu 2015 r. i o około 8 proc. więcej niż w styczniu 2015 r. Przekłada się to na ceny mleka. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w lutym br. za 1 hl mleka płacono w skupie 109,54 zł, tj. mniej o 2 proc. niż przed miesiącem i o 9,3 proc. niż przed rokiem.

O tym, że w Polsce jest nadprodukcja mleka, nikt nie ma już wątpliwości. Problem w tym, w jaki sposób tę nadwyżkę zdjąć. O tym właśnie dyskutowali w poniedziałek uczestnicy spotkania w siedzibie Lubelskiej Izby Rolniczej. Wśród nich byli zarówno producenci mleka, jak też prezesi spółdzielni mleczarskich.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama