Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Pitry na dłużej w Górniku

Przemysław Pitry jako drugi po Sergiuszu Prusaku zawodnik Górnika Łęczna podpisał nowy kontrakt.
Pitry na dłużej w Górniku
fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl

Pierwszy od sześciu lat sezon w ekstraklasie długo nie był dla Przemysława Pitrego udany. Co prawda doświadczony napastnik bądź ofensywny pomocnik już w piątej kolejce strzelił gola w meczu ze Śląskiem Wrocław, ale długo nie imponował formą. Na kolejne trafienie czekał... ponad osiem miesięcy.

Przebudził się dopiero, gdy pierwszym szkoleniowcem został Andrzej Rybarski. Pod jego wodzą w pięciu meczach strzelił trzy bramki, walnie przyczyniając się do utrzymania zielono-czarnych w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jego trafienie z meczu ze Śląskiem Wrocław zostało uznane nawet najładniejszym golem 37. kolejki. I właśnie dobrą dyspozycją w końcówce sezonu przekonał sztab szkoleniowy do przedłużenia kontaktu. Nowa umowa 34-latka będzie obowiązywała do zakończenia kolejnych rozgrywek.

– Bardzo się cieszę, że klub wyszedł z propozycją podpisania nowego kontraktu. Rok temu obdarzono mnie tutaj zaufaniem, za co jestem wdzięczny. Cieszę się, że pomogłem w walce o utrzymanie i ekstraklasa została na Lubelszczyźnie. Nie mogę się doczekać początku rozgrywek – powiedział Pitry.

– Dobrze, że Przemek będzie z nami kolejny rok. Swoim doświadczeniem bardzo nam pomógł w trudnych momentach minionego sezonu. Liczymy na niego także w najbliższej przyszłości – dodał prezes klubu Artur Kapelko.

Pitry to drugi zawodnik, który zdecydował się na przedłużenie kontraktu z Górnikiem. Wcześniej parafkę pod nową umową złożył Sergiusz Prusak. Negocjacje z pozostałymi zawodnikami trwają. Wiadomo natomiast, że w przyszłym sezonie w zielono-czarnych barwach nie zobaczymy Jana Bednarka oraz Krzysztofa Danielewicza, którzy powrócili z wypożyczeń – odpowiednio do Lecha Poznań i Śląska.

Z decyzją o zakończeniu kariery nosi się Veljko Nikitović, a pozostanie Andrzeja Rybarskiego na stanowisku pierwszego szkoleniowca zależy od tego, czy PZPN wyda mu warunkowe pozwolenie na prowadzenie zespołu.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama