Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Radny skazany za nazwanie policjanta "zwyrodnialcem". Piotr R.: wcześniej złożyłem na niego skargę

Znany przedsiębiorca i radny wojewódzki PSL został skazany za nazwanie policjanta „zwyrodnialcem”. – Wcześniej złożyłem na niego skargę, bo naubliżał mojej rodzinie – tłumaczy się Piotr R. Mimo wyroku radny mandatu nie straci.
Radny skazany za nazwanie policjanta "zwyrodnialcem". Piotr R.: wcześniej złożyłem na niego skargę

Wyrok w tej sprawie zapadł w piątek w Sądzie Rejonowym w Puławach. Prokuratura domagała się dla radnego kary pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sąd był jednak łaskawszy i wymierzył mu 3600 zł grzywny. Piotr R. powinien również zapłacić 1300 zł zadośćuczynienia na rzecz znieważonego policjanta. Wyrok zostanie też podany do publicznej wiadomości – ma przez miesiąc wisieć na sądowej tablicy ogłoszeń.

Sprawa dotyczyła wydarzeń z lutego 2014 r. gdy w miejscowości Zagrody zatrzymany kierowca miał obrazić policjanta.

– Kiedy prowadziłem auto zadzwoniła moja prawniczka. Chciałem odebrać, ale aparat mi wypadł. Podniosłem go i zatrzymałem się na poboczu – wspomina Piotr R. – Zatrzymało się za mną cywilne auto. Wyskoczył z niego postawny mężczyzna. Nie miał munduru, ani policyjnej odznaki. Złapał mnie za ramię i próbował wyciągnąć z samochodu krzycząc, że jestem pijany. Są na to świadkowie.

Piotr R. wyrwał się policjantowi i został w swoim samochodzie. Po chwili na miejscu pojawił się radiowóz. W międzyczasie przedsiębiorca oddzwonił do swojej rozmówczyni.

– Powiedziałem, że coś nam przerwało, bo jakiś zwyrodnialec mnie zatrzymał – wspomina Piotr R.

Zapewnia, że nie zwracał się bezpośrednio do tego mężczyzny. Badanie przeprowadzone przez mundurowych dowiodło, że kierowca jest trzeźwy.

– Pojechałem do komendy wojewódzkiej i złożyłem skargę na człowieka, który mnie zatrzymał – wspomina Piotr R. – Uznałem to za napaść. Postępowanie w tej sprawie zostało jednak umorzone. Wtedy oskarżyli mnie o obrazę policjanta. Chodziło o tego „zwyrodnialca”.

Zdaniem przedsiębiorcy, nietypowa interwencja policjanta mogła mieć podłoże osobiste.
– Wcześniej złożyłem na niego skargę, bo naubliżał mojej rodzinie – wspomina Piotr R. – Wtedy w Zagrodach doskonale wiedział za kim jedzie. Kiedy mnie oskarżono, chodził po Kazimierzu Dolnym i chwalił się, że mnie załatwi. Ma rodzinę w prokuraturze.

Piątkowe rozstrzygnięcie sądu nie jest prawomocne. Przedsiębiorca nie zdecydował jeszcze, czy będzie odwoływał się od wyroku.

– Zapłaciłem cenę za poskarżenie się na policjanta. Padłem ofiarą wielkiej machiny. Nie wiem, czy mam siłę dalej się szarpać – zastanawia się Piotr R.

Jeśli piątkowy wyrok się uprawomocni, Piotr R. nie straci mandatu radnego sejmiku wojewódzkiego. Nie został bowiem skazany na karę pozbawienia wolności, a jedynie grzywny.
Radny PSL nie zgodził się na publikację swoich danych osobowych.

Wyrok w tej sprawie zapadł w piątek w Sądzie Rejonowym w Puławach. Prokuratura domagała się dla radnego kary pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sąd był jednak łaskawszy i wymierzył mu 3600 zł grzywny. Piotr R. powinien również zapłacić 1300 zł zadośćuczynienia na rzecz znieważonego policjanta. Wyrok zostanie też podany do publicznej wiadomości – ma przez miesiąc wisieć na sądowej tablicy ogłoszeń.

Sprawa dotyczyła wydarzeń z lutego 2014 r. gdy w miejscowości Zagrody zatrzymany kierowca miał obrazić policjanta.

– Kiedy prowadziłem auto zadzwoniła moja prawniczka. Chciałem odebrać, ale aparat mi wypadł. Podniosłem go i zatrzymałem się na poboczu – wspomina Piotr R. – Zatrzymało się za mną cywilne auto. Wyskoczył z niego postawny mężczyzna. Nie miał munduru, ani policyjnej odznaki. Złapał mnie za ramię i próbował wyciągnąć z samochodu krzycząc, że jestem pijany. Są na to świadkowie.

Wyrok w tej sprawie zapadł w piątek w Sądzie Rejonowym w Puławach. Prokuratura domagała się dla radnego kary pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sąd był jednak łaskawszy i wymierzył mu 3600 zł grzywny. Piotr R. powinien również zapłacić 1300 zł zadośćuczynienia na rzecz znieważonego policjanta. Wyrok zostanie też podany do publicznej wiadomości – ma przez miesiąc wisieć na sądowej tablicy ogłoszeń.

Sprawa dotyczyła wydarzeń z lutego 2014 r. gdy w miejscowości Zagrody zatrzymany kierowca miał obrazić policjanta.

– Kiedy prowadziłem auto zadzwoniła moja prawniczka. Chciałem odebrać, ale aparat mi wypadł. Podniosłem go i zatrzymałem się na poboczu – wspomina Piotr R. – Zatrzymało się za mną cywilne auto. Wyskoczył z niego postawny mężczyzna. Nie miał munduru, ani policyjnej odznaki. Złapał mnie za ramię i próbował wyciągnąć z samochodu krzycząc, że jestem pijany. Są na to świadkowie.

Wyrok w tej sprawie zapadł w piątek w Sądzie Rejonowym w Puławach. Prokuratura domagała się dla radnego kary pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sąd był jednak łaskawszy i wymierzył mu 3600 zł grzywny. Piotr R. powinien również zapłacić 1300 zł zadośćuczynienia na rzecz znieważonego policjanta. Wyrok zostanie też podany do publicznej wiadomości – ma przez miesiąc wisieć na sądowej tablicy ogłoszeń.

Sprawa dotyczyła wydarzeń z lutego 2014 r. gdy w miejscowości Zagrody zatrzymany kierowca miał obrazić policjanta.

– Kiedy prowadziłem auto zadzwoniła moja prawniczka. Chciałem odebrać, ale aparat mi wypadł. Podniosłem go i zatrzymałem się na poboczu – wspomina Piotr R. – Zatrzymało się za mną cywilne auto. Wyskoczył z niego postawny mężczyzna. Nie miał munduru, ani policyjnej odznaki. Złapał mnie za ramię i próbował wyciągnąć z samochodu krzycząc, że jestem pijany. Są na to świadkowie.

Wyrok w tej sprawie zapadł w piątek w Sądzie Rejonowym w Puławach. Prokuratura domagała się dla radnego kary pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sąd był jednak łaskawszy i wymierzył mu 3600 zł grzywny. Piotr R. powinien również zapłacić 1300 zł zadośćuczynienia na rzecz znieważonego policjanta. Wyrok zostanie też podany do publicznej wiadomości – ma przez miesiąc wisieć na sądowej tablicy ogłoszeń.

Sprawa dotyczyła wydarzeń z lutego 2014 r. gdy w miejscowości Zagrody zatrzymany kierowca miał obrazić policjanta.

– Kiedy prowadziłem auto zadzwoniła moja prawniczka. Chciałem odebrać, ale aparat mi wypadł. Podniosłem go i zatrzymałem się na poboczu – wspomina Piotr R. – Zatrzymało się za mną cywilne auto. Wyskoczył z niego postawny mężczyzna. Nie miał munduru, ani policyjnej odznaki. Złapał mnie za ramię i próbował wyciągnąć z samochodu krzycząc, że jestem pijany. Są na to świadkowie.

Wyrok w tej sprawie zapadł w piątek w Sądzie Rejonowym w Puławach. Prokuratura domagała się dla radnego kary pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sąd był jednak łaskawszy i wymierzył mu 3600 zł grzywny. Piotr R. powinien również zapłacić 1300 zł zadośćuczynienia na rzecz znieważonego policjanta. Wyrok zostanie też podany do publicznej wiadomości – ma przez miesiąc wisieć na sądowej tablicy ogłoszeń.

Sprawa dotyczyła wydarzeń z lutego 2014 r. gdy w miejscowości Zagrody zatrzymany kierowca miał obrazić policjanta.

– Kiedy prowadziłem auto zadzwoniła moja prawniczka. Chciałem odebrać, ale aparat mi wypadł. Podniosłem go i zatrzymałem się na poboczu – wspomina Piotr R. – Zatrzymało się za mną cywilne auto. Wyskoczył z niego postawny mężczyzna. Nie miał munduru, ani policyjnej odznaki. Złapał mnie za ramię i próbował wyciągnąć z samochodu krzycząc, że jestem pijany. Są na to świadkowie.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama