Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Wąwolnica. Radny straci mandat, bo pracował dla gminy

Wojewoda uznał, że radny Wąwolnicy Sławomir Krajewski naruszył zakaz prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia gminy. W ciągu miesiąca ma wydać zarządzenie wygaszające jego mandat.
Wąwolnica. Radny straci mandat, bo pracował dla gminy

Chodzi o usługi elektryczne, które radny miał świadczyć na rzecz gminy, m.in. przy instalacji zasilania i oświetlenia podczas gminnych dożynek. Zwracali na to uwagę inicjatorzy referendum w sprawie odwołania wójta (było nieważne ze względu na zbyt niską frekwencję – red.). Był to jeden z zarzutów wobec wójta w ich kampanii referendalnej.

Wojewoda stwierdził, że radny Krajewski naruszył prawo. – W piśmie do rady przedstawił kilkustronicowe uzasadnienie. Mimo tego rada nie podjęła uchwały o wygaszeniu jego mandatu – mówi Adam Bieniek, jeden z inicjatorów referendum.

– W związku brakiem reakcji rady jesteśmy na etapie przygotowywania zarządzenia zastępczego wygaszającego mandat radnego Krajewskiego – informuje Marek Wieczerzak z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. – Przed wydaniem zarządzenia jesteśmy zobowiązani poinformować o zaistniałej sytuacji ministra spraw wewnętrznych i administracji.

Dodaje, że radny chce złożyć w tej sprawie dodatkowe wyjaśnienia. – Chcemy mu to umożliwić. Sprawa jest jednak ewidentna, gdyż z posiadanych przez nas materiałów wynika, że radny naruszył zakaz prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia gminy – zaznacza Wieczerzak.

Zarządzenie zastępcze wojewody powinno być wydane jeszcze w tym miesiącu, ale nie kończy sprawy, bo radny może je zaskarżyć do sądu administracyjnego. – Nie miałem świadomości, że przepisy zabraniają świadczenia takich usług. Wystawiłem sześć faktur na ok. 3,5 tysiąca złotych, z czego zarobiłem na rękę ok. tysiąca złotych. Przedstawiałem te dokumenty w urzędzie gminy i nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi na to, że prawo tego zabrania – tłumaczy Krajewski. – Jestem radnym dopiero pierwszą kadencję i nie znam jeszcze wszystkich przepisów. Nowi radni nie mieli zapewnionego żadnego szkolenia, które pozwoliłoby poznać m.in. prawne zagadnienia związane z pełnieniem tej funkcji. Nie uchylam się od odpowiedzialności, ale przepisy złamałem nieświadomie.

– Znam radnego jako bardzo aktywnego i zaangażowanego w sprawy naszej gminy mieszkańca i wiem, że wykonywał te czynności z nastawieniem prospołecznym a nie finansowym – podkreśla Marcin Łaguna, wójt Wąwolnicy.

Chodzi o usługi elektryczne, które radny miał świadczyć na rzecz gminy, m.in. przy instalacji zasilania i oświetlenia podczas gminnych dożynek. Zwracali na to uwagę inicjatorzy referendum w sprawie odwołania wójta (było nieważne ze względu na zbyt niską frekwencję – red.). Był to jeden z zarzutów wobec wójta w ich kampanii referendalnej.

Wojewoda stwierdził, że radny Krajewski naruszył prawo. – W piśmie do rady przedstawił kilkustronicowe uzasadnienie. Mimo tego rada nie podjęła uchwały o wygaszeniu jego mandatu – mówi Adam Bieniek, jeden z inicjatorów referendum.

– W związku brakiem reakcji rady jesteśmy na etapie przygotowywania zarządzenia zastępczego wygaszającego mandat radnego Krajewskiego – informuje Marek Wieczerzak z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. – Przed wydaniem zarządzenia jesteśmy zobowiązani poinformować o zaistniałej sytuacji ministra spraw wewnętrznych i administracji.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama