Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Avia nie pojedzie na mecz z Resovią? Decyzja wieczorem

Od środy piłkarze Avii nie trenują. Wszystko z powodu wielomiesięcznych zaległości. Zagrożony jest ich występ w sobotnim spotkaniu z Resovią. Dzisiaj zawodnicy zdecydują, czy rozegrają to spotkanie. – O 18 spotykamy się w klubie i wtedy podejmiemy decyzję – mówi nam jeden z graczy żółto-niebieskich. – Na co się w tym momencie zanosi? Można powiedzieć, że na razie to wszystko układa się pół na pół, zobaczymy wieczorem – dodaje.
Avia nie pojedzie na mecz z Resovią? Decyzja wieczorem
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Skontaktował się z nami również prezes klubu Marek Maciejewski. Szef Avii przyznaje, że zarząd cały czas czyni starania, żeby wyciągnąć klub z tarapatów finansowych. – Sygnalizowaliśmy władzom miasta wielokrotnie, że mamy problemy finansowe. Dla nikogo obecna sytuacja nie powinna być zaskoczeniem. My pracujemy w Avii społecznie, nie pobieramy z tego tytułu nawet złotówki – wyjaśnia popularny „Maciej”.

– Mówienie, że działacze nic nie robią i czekają tylko na pieniądze z miasta jest nie fair. Cały czas staramy się o wsparcie dla klubu. I udało nam się porozumieć z przedstawicielami Augusta Westland. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce otrzymamy od nich wsparcie. Być może wszystko wyjaśni się jeszcze w piątek.

Prezes Maciejewski przyznaje również, że obecnie żółto-niebiescy wcale nie są w tak fatalnej sytuacji, jak wszyscy myślą.

– Owszem mamy kłopoty finansowe, ale kiedy otrzymamy już obiecane środki to będzie nam brakowało tak naprawdę około 150 tysięcy złotych – mówi prezes klubu ze Świdnika. I wyjaśnia, że działania piłkarzy wcale nie są skierowane przeciwko działaczom. – Słyszałem już opinie, że jesteśmy skonfliktowani. Nic takiego nie ma jednak miejsca. Wszyscy nadal współpracujemy i razem próbujemy uratować ten klub. Decyzja odnośnie wyjazdu na mecz do Rzeszowa zostanie podjęta także w porozumieniu z zarządem. Nie ma jednak co ukrywać, że mimo zawieszenia treningów i tak mamy w zespole prawdziwy szpital i trener Jacek Ziarkowski będzie miał bardzo ograniczone pole manewru.

Przypomnijmy, że po ostatnim meczu Avii z Orlętami Radzyń Podlaski, który zakończył się remisem 2:2 „żółto-niebiescy” stracili dwóch zawodników. Sebastian Orzędowski musi chodzić w specjalnym kołnierzu na szyi, a Michał Jeleniewski ma uszkodzoną rogówkę oka. Na dodatek sześć szwów na łuku brwiowym lekarze założyli Michałowi Maciejewskiemu.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama