Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Nowe obietnice wsparcia Motoru Lublin przez miasto. Co na to radni PiS?

Jeszcze w tym roku miasto dołożyłoby Motorowi 600 tys. zł, zaś w styczniu miałoby do zera spłacić jego dług - prawie 1,2 mln zł. To deklaracje z poniedziałku. Kilka dni wcześniej, pod wpływem krytyki ze strony PiS, prezydent wycofał się z zasilenia klubu kwotą 400 tys. zł
Nowe obietnice wsparcia Motoru Lublin przez miasto. Co na to radni PiS?
W weekend Motor Lublin przegrał na Arenie ze Stalą Rzeszów 0:1

O pieniądzach na Motor Lublin zrobiło się głośno w czwartek. Wtedy to radni debatowali nad prezydenckimi propozycjami zmian w wydatkach miasta. Jedną z propozycji było przekazanie spółce 400 tys. zł i właśnie ten temat zdominował dyskusję, głównie za sprawą radnych PiS. Z ich strony padło wiele krytycznych słów, m.in. o „wyciąganiu pieniędzy z budżetu”. Po tej krytyce prezydent wycofał się z propozycji finansowego wsparcia Motoru i przeznaczył pieniądze na inny cel.

– To jedyna decyzja, którą można było podjąć – twierdzi Krzysztof Komorski, zastępca prezydenta Lublina. – Kiedy padają oskarżenia, że sytuacja jest nieprzejrzysta, uznaliśmy, że należy poddać to pod dyskusję publiczną, by raz na zawsze oczyścić atmosferę i by każdy mógł się dowiedzieć o Motorze wszystkiego, czego chce.

Ponowna dyskusja o finansowym wsparciu miasta dla spółki ma być zorganizowana przed upływem miesiąca. Wiadomo już jakich kwot ma dotyczyć.

– Będę namawiał do tego, by dofinansowanie Motoru wyniosło jeszcze w tym roku 600 tys. zł, o które wnioskuje zarząd klubu – mówi Komorski. – Będę namawiał na całkowite oddłużenie spółki w styczniu, abyśmy uniknęli kosztów związanych z obsługą długu, a jest to kwota 30-40 tys. zł rocznie – dodaje.
Aktualnie dług Motoru Lublin wynosi 1,15 miliona złotych.

W poniedziałek radni PiS zwołali specjalną konferencję prasową. Podkreślali na niej, że to prezydent, a nie oni, wykreślił z projektu zmian w budżecie dodatkowe 400 tys. zł, które miał dostać Motor Lublin.

– Wina leży po stronie prezydenta, który nie przygotował danych i zestawień – komentuje Tomasz Pitucha, szef klubu radnych PiS. – Sam się wycofał, a próbuje zrzucić winę na radnych – dodaje.

Pytany, czy decyzja prezydenta była słuszna, oceniać nie chce. – Czy zrobił dobrze, czy źle, nie wiemy, bo nie znamy sytuacji wyjściowej – stwierdza radny.

Przypomnijmy, że propozycja przekazania Motorowi dodatkowych funduszy była przez prezydenta uzasadniana m.in. koniecznością wzmocnienia drużyny, od której miasto oczekuje awansu do II ligi.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama