Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

PIłkarze Avii Świdnik wrócili do treningów

Piłkarze Avii we wtorek wznowili treningi. Wygląda na to, że najbliższy mecz ligowy z Sołą Oświęcim (sobota, godz. 16), który ma zostać rozegrany na stadionie przy ul. Sportowej bez problemów dojdzie do skutku
PIłkarze Avii Świdnik wrócili do treningów
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Po sobotnim meczu z Resovią, który Avia przegrała 0:3 sytuacja żółto-niebieskich nie uległa zmianie. Nadal nie wiadomo, co dalej z drużyną ze Świdnika. W poniedziałek miało zostać zorganizowane spotkanie działaczy klubu i zawodników. Ostatecznie doszło do niego we wtorek. – Na razie nie pojawiło się nic nowego w naszej sprawie. Może coś ruszy się we wtorek? Będziemy mądrzejsi wieczorem – mówił nam jeden z zawodników jeszcze przed rozmowami z zarządem.

Niestety kilka godzin później nastroje w zespole wcale się nie poprawiły. – Nic szczególnego się nie wydarzyło. Nadal niewiele wiadomo w naszej sprawie, ciągle brakuje konkretów – wyjaśnia jeden z zawodników. Dodaje też, że kolejnych rozmów z działaczami na razie piłkarze nie przewidują. – Nie ma sensu umawiać się na kolejne spotkania, bo nic z nich nie wynika. Jeżeli pojawi się coś nowego to zarząd nas o tym poinformuje.

Przypomnijmy, że od wielu miesięcy gracze Avii nie dostają wypłat. W tym sezonie nie otrzymali ani złotówki. Ze względu na bardzo trudną sytuację postanowili zawiesić treningi. Rozważali też oddanie meczu z Resovią walkowerem. Ostatecznie zagrali. W poniedziałek nie wrócili do zajęć, ale dzień później postanowili, że do spotkania z Sołą będą się przygotowywać normalnie. – Wróciliśmy na boisko, chcemy rozegrać sobotnie spotkanie przed własną publicznością i dobrze się do niego przygotować. Co będzie dalej? Trudno w tej chwili powiedzieć. Nie pozostaje nam nic innego, jak dalej czekać na rozwój wypadków i liczyć, że wszystko skończy się pozytywnie – przekonuje jeden z graczy żółto-niebieskich.

Poprawiła się za to sytuacja kadrowa drużyny trenera Jacka Ziarkowskiego. We wtorkowych zajęciach wzięli udział praktycznie wszyscy zawodnicy. I wygląda na to, że zarówno Sebastian Orzędowski, jak i Patryk Czułowski, których zabrakło w meczu z Resovią tym razem będą mogli pojawić się na boisku. Szybko udało się też postawić na nogi Michała Jeleniewskiego. Po groźnie wyglądającym urazie oka 27-latek wyszedł w Rzeszowie w podstawowym składzie. Na sobotę też może być brany pod uwagę przy ustalaniu składu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama