Zdecydowana większość mieszkańców Puław posiada nieruchomości podłączone do miejskiej sieci kanalizacji, ale nie wszyscy.
Przepisy przewidują wyjątki od tej reguły, np. jeśli z przyczyn technicznych podłączenie danego budynku jest nieopłacalne. Tego typu gospodarstw domowych w mieście jest około 500, najwięcej na os. Włostowice oraz w okolicach rzeki.
Obowiązkiem osób, które posiadają przydomowe szamba jest zawarcie umowy z jedną z wyspecjalizowanymi firm zajmujących się ich opróżnianiem. Powinni posiadać także aktualne rachunki, dowody opłacania tego rodzaju usług. To, czy tak właśnie jest, już niedługo sprawdzą pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska puławskiego magistratu. Kontrole będą przeprowadzane z udziałem Straży Miejskiej. Brak dowodów wpłat, czy aktualnych umów grozi otrzymaniem mandatu (do 500 zł).
– Nie otrzymaliśmy żadnych sygnałów świadczących o tym, że właściciele tych nieruchomości nie stosują się do przepisów. Prowadzenie ewidencji jest po prostu naszym obowiązkiem. Kontrole rozpoczniemy we wrześniu. Sprawdzimy wszystkie punkty na naszej liście – mówi Katarzyna Molenda, inspektor w UM Puławy.
Urzędnikom nie zależy jednak na tym, by ukarać największą ilość nieuczciwych obywateli. Wręcz przeciwnie, starają się informować i podpowiadać, a swoją kontrolę zapowiadają z dużym wyprzedzeniem.
Na stronie internetowej UM pojawiła się nawet lista firm zajmujących się wypompowywaniem zbiorników z nieczystościami, wśród nich znajdują się m.in. miejskie spółki takie jak ZUK, MPWiK, czy dębliński MZGK. Pracownicy ratusza przypominają także o możliwości otrzymania pomocy finansowej na budowę kanalizacyjnego przyłącza.
Zdecydowana większość mieszkańców Puław posiada nieruchomości podłączone do miejskiej sieci kanalizacji, ale nie wszyscy.
Przepisy przewidują wyjątki od tej reguły, np. jeśli z przyczyn technicznych podłączenie danego budynku jest nieopłacalne. Tego typu gospodarstw domowych w mieście jest około 500, najwięcej na os. Włostowice oraz w okolicach rzeki.

















Komentarze