Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Grzegorz Bonin po wygranej z Koroną: "Piłka siadła mi idealnie"

Rozmowa z Grzegorzem Boninem, strzelcem dwóch bramek w meczu Górnika Łęczna z Koroną Kielce
Grzegorz Bonin po wygranej z Koroną: "Piłka siadła mi idealnie"
fot. Maciej Kaczanowski

Rzadko się zdarza żeby w jednym meczu padły dwie aż tak ładne bramki?

Zgadza się. Cieszę się jednak bardzo z tych bramek. Dzięki nim schodziliśmy na przerwę prowadząc i nie musieliśmy jak to było ostatnio gonić wyniku. Każdy widział, że gdy się wygrywa to w dalszej fazie meczu gra się o wiele łatwiej. Korona jednak przegrywając 0:2 nie atakowała wyglądało to tak jakby jej zawodnicy myśleli, że nadal jest remis. Goście stali na własnej połowie i praktycznie nie chcieli zaatakować i się odkryć. A nam po zamianie stron grało się bardzo przyjemnie.

Pierwszy gol dodał panu pewności siebie, bo potem często próbował pan strzelać i był pan bardzo aktywny.

Zdobyta bramka dodaje pewności całej drużynie. Dzięki niej z każdego z nas zeszło pewne napięcie i w dalszej części spotkania mogliśmy grać zdecydowanie spokojniej.

Leandro mówił, że na treningach często wychodzą panu takie strzały jak te dzisiejsze.

Czasami wychodzą, a czasami nie. Średnia oczywiście jest w drugą stronę. Ale cieszy mnie to, że się tym razem udało. Piłka siadła mi idealnie na nodze.

To był wasz najlepszy mecz w tym sezonie?

Na pewno pierwszy, w którym prowadziliśmy po przerwie, a to jest duży plus w naszej lidze. Wcześniej praktycznie co tydzień goniliśmy wynik. Można powiedzieć, że do tej pory budziliśmy się dopiero po jednym czy drugim „dzwonie” i próbowaliśmy odwracać losy meczów, ale to kosztuje bardzo dużo energii. Przed tygodniem nam się to udało, ale przed meczem z Koroną dużo o tym rozmawialiśmy. Jednak rozmawiać można dużo, ale trzeba przełożyć omówione założenia na boisko.  

Kolejnym rywalem w lidze będzie Pogoń Szczecin. Ciężko będzie tam wygrać?

W naszej lidze nie ma łatwych przeciwników. Korona wygrała trzy mecze z rzędu, a dziś nie pokazała zbyt wiele. Przed nami długi i ciężki tydzień. Wyjeżdżamy z Lubelszczyzny i we wtorek gramy mecz w pucharze Polski (GKS 1962 Jastrzębie – red.) i chcemy awansować do kolejnej rundy, a następnie zapunktować w Szczecinie. Na pewno nas na to stać.

Jak podchodzicie do spotkania w Pucharze Polski?

Widzimy jak wygląda drabinka. Po raz pierwszy odkąd gram w Górniku udało nam się przejść pierwszego rywala. Czeka nas konfrontacja z rywalem z niższej półki, ale mecze Pucharu Polski rządzą się swoimi prawami. Przeciwnik na pewno się przed nami nie położy. Naszym celem jest awans do kolejnej fazy.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama