Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Podlasie - Stal Rzeszów 1:2. Nadal bez wygranej u siebie

Podlasie znowu bez punktów u siebie. Piłkarze Miłosza Storto prowadzili w sobotę ze Stalą Rzeszów 1:0, ale ostatecznie przegrali 1:2. W sześciu meczach na własnym boisku bialczanie wywalczyli do tej pory tylko trzy punkty
Podlasie - Stal Rzeszów 1:2. Nadal bez wygranej u siebie
FOT. UM Biała Podlaska

Gospodarze objęli prowadzenie w 11 minucie. Siergiej Krykun dostał dobrą piłkę na lewym skrzydle, zgrał ją do środka, a tam od razu strzelał Kamil Kocoł. Piłka po rękach bramkarza rywali wpadła do siatki. W 52 minucie mogło być 2:0. Marcin Wieczerzak najpierw szczęśliwie interweniował tuż przed swoim polem karnym, a po chwili wybił piłkę pod nogi Pawła Komara. Ten strzelał do pustej bramki, niestety nie trafił.

Niedługo później kolejną kontrę wyprowadza Krykun. Podaje na prawą stronę do Pawła Zabielskiego, który próbował dośrodkowywać, ale wyszedł z tego centrostrzał, a piłka poszybowała tuż obok bramki Stali. Tuż przed godziną gry bramkarz rzeszowian znowu źle wybił piłkę. Przejął ją Adrian Hołownia, ale zamiast gola Podlasie zyskało tylko rzut rożny.

W 63 minucie wydawałoby się niegroźne zagranie w pole karne bialczan skończyło się wyrównaniem. Rafał Kursa był przy Sebastianie Brockim, ale nie zdołał wybić futbolówki. Gracz Stali z kilku metrów bez problemów huknął pod poprzeczkę i zrobiło się 1:1.

W 80 minucie Wojciech Reiman strzelał centymetry obok słupka bramki rywali. Kilka chwil później Paweł Radziszewski centrował z około 40 metrów i po raz kolejny młody golkiper gości znalazł się w tarapatach. Prawie dostał piłkę „za kołnierz”, ale w ostatniej chwili zrobił krok do tyłu i jedną ręką wyłapał dośrodkowanie.

Kiedy wydawało się, że zawody zakończą się remisem Stal zadała decydujący cios. Żadnemu z obrońców Podlasia nie udało się wybić piłki, przejął ją Michał Lisańczuk i z 16 metrów idealnie przymierzył po długim rogu. Szkoda kolejnej straty punktów, bo drużyna trenera Storto była bliska przełamania. Za tydzień Podlasie zagra na wyjeździe z MKS Trzebinia/Siersza. Gospodarze są mocni u siebie, ale bialczanie nadal są jedną z dwóch drużyn, która jeszcze w obecnych rozgrywkach nie przegrała w gościach.

Podlasie Biała Podlaska – Stal Rzeszów 1:2 (1:0)

Bramki: Kocoł (11) – Brocki (63), Lisańczuk (89).

Podlasie: Wasiluk – Radziszewski, Kursa, Łakomy, Komar, Andrzejuk (90 Leśniak), Nieścieruk, Kocoł (77 Goździołko), Krykun, Zabielski (70 Drapsa), Hołownia (80 Wiraszka).

Stal: Wieczerzak – Skała, Baran, Gil, Maślany, Drelich, Szeliga, Reiman, Giel (75 Lisańczuk), Brocki, Prędota.

Żółta kartka: Krykun (Podlasie).

Sędziował: Wojciech Myć (Włodawa)


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama