Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

\"Nie\" dla Górnika Łęczna na Arenie Lublin

Po rozmowie z radą nadzorczą klubu z Łęcznej kibice Górnika zrezygnowali z protestu. Beniaminek piłkarskiej ekstraklasy bieżący sezon dokończy na swoim stadionie.
Przed tygodniem Stowarzyszenie Kibiców Górnika Łęczna przysłało do naszej redakcji list otwarty do zarządu klubu, w którym domagało się wyjaśnień odnośnie rozgrywania przez zielono-czarnych meczów sparingowych na Arenie Lublin. Fani obawiali się, że chodzi o zapoznanie się piłkarzy z murawą, na której w przyszłości klub miałby rozgrywać mecze ligowe i zagrozili zawieszeniem zorganizowanego dopingu.

Zarząd Górnika opublikował na swojej oficjalnej stronie internetowej odpowiedź na list otwarty, w której czytamy:

"Jako Spółkę Akcyjną interesuje nas stabilny rozwój i spełnianie oczekiwań Organu Właścicielskiego oraz Sponsora Strategicznego, ponieważ to dzięki nim możemy brać udział w projekcie pod tytułem Ekstraklasa (...) Zarząd Klubu konsultował i będzie konsultował wszelkiego rodzaju strategiczne decyzje o znaczeniu społecznym również ze Stowarzyszeniem Kibiców Górnika Łęczna”.

W piśmie zabrakło konkretnych informacji, ale kibice spotkali się z przedstawicielami rady nadzorczej klubu, zarządu klubu i związków zawodowych działających przy LW Bogdanka. Po tym spotkaniu fani odstąpili od planowanego protestu i zorganizowany doping na meczach Górnika nie zostanie zawieszony. A to oznacza, że Górnik będzie rozgrywał mecze na stadionie w Łęcznej.– Temat jest sztucznie wywoływany, jesteśmy zaskoczeni, że musimy się do tej sprawy w ogóle odnosić. Mogę jednoznacznie zadeklarować, że Górnik dogra ten sezon w Łęcznej – potwierdził Waldemar Piotruk, członek rady nadzorczej klubu.

Zupełnie inną wersję zdarzeń przedstawił jeden z ogólnopolskich dzienników, według którego zielono-czarni jeszcze w tym sezonie mieliby rozegrać jedno ze spotkań w ramach T-Mobile Ekstraklasy na Arenie Lublin. Gazeta zacytowała prezesa klubu Artura Kapelkę, który miał powiedzieć jej, że faktycznie wpłynęła oferta gry na Arenie Lublin od MOSiR, ale najpierw musi przeanalizować ją rada nadzorcza. Na oficjalnej stronie klubu te informacje zostały jednak zdementowane.

– Nigdy nie powiedziałem niczego takiego, ani nie miałem zamiaru czegoś podobnego powiedzieć. Wypowiedź zawarta w tekście nie była autoryzowana – powiedział Kapelko. Zarząd klubu poinformował też, że w tej sprawie zostaną podjęte odpowiednie kroki prawne.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama