Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Gwiazdy zagrają w Lublinie na Euro 2017. "Możemy wygrać ten turniej"

W dniach 16-30 czerwca w Polsce zostaną rozegrane Mistrzostwa Europy UEFA Euro U-21. Jedną z sześciu aren turnieju będzie Lublin, gdzie odbędzie się mecz otwarcia, a dwa z trzech swoich spotkań rozegrają biało-czerwoni. Na żywo będziemy mogli zobaczyć wschodzące gwiazdy futbolu
Gwiazdy zagrają w Lublinie na Euro 2017. "Możemy wygrać ten turniej"
Losowanie grup Mistrzostw Europy UEFA EURO U21 Polska 2017 odbyło sie 1 grudnia w Krakowie z udziałem m.in. Zbigniewa Bońka. Grupa A: Polska, Słowacja, Szwecja, Anglia • Grupa B: Portugalia, Serbia, Hiszpania, Macedonia • Grupa C: Niemcy, Czechy, Dania, Włochy. Fot. UEFA

Wśród drużyn, jakie zagrają na Euro U21 są m.in. Hiszpanie, Anglicy, Niemcy, Włosi i Portugalczycy. W ich składach mogą znaleźć się tacy zawodnicy, jak: Joshua Kimmich (Bayern Monachium, przez fachowy portal transfmarkt.de wyceniany na 20 mln euro), Leroy Sane (Manchester City, 30 mln euro), Raheem Sterling (Manchester City, 45 mln euro), Marcus Rashford (Manchester United, 10 mln euro), Renato Sanchez (Bayern Monachium, 30 mln euro), Saul Niguez (Atletico Madryt, 35 mln euro), Marco Asensio (Real Madryt, 15 mln euro) czy Gianluigi Donnarumma (AC Milan, 15 mln euro).

Gwarancja efektownych zagrań

- To wszystko znakomici piłkarze, z powodzeniem występujący w seniorskich reprezentacjach swoich krajów. Gdyby to było euro seniorskie, także prawdopodobnie oglądalibyśmy ich w komplecie. Dla takich zawodników warto przyjść na stadiony, bo stanowią gwarancję wielu efektownych zagrań i pięknych bramek - przekonuje Andrzej Juskowiak, były reprezentant Polski.

Nie możemy zapominać także o naszych gwiazdach z Napoli: wycenianym na 20 mln euro Arkadiuszu Miliku i wartym 14 mln Piotrze Zielińskim. Obaj już dzisiaj stanowią o sile pierwszej reprezentacji, ale podobnie jak inni jej członkowie - Bartosz Kapustka, Paweł Dawidowicz, Karol Linettty i Mariusz Stępiński - będą do dyspozycji trenera Marcina Dorny podczas mistrzostw.

- Wiem, że na pewno bardzo by chcieli zagrać, nie mogą się doczekać, aż ten turniej się rozpocznie. To dla nich bardzo ważne, bo nie zapominajmy, że rozwijali się pod okiem trenera Dorny. Arek Milik był królem strzelców poprzednich eliminacji właśnie w kadrze Marcina Dorny. Kariera piłkarska jest krótka, każdy w niej chce coś wygrać, nawet jeśli miałby to być turniej do lat 21 - przekonuje prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek.

- Ci zawodnicy, którzy już się wybili to jedno, ale pamiętajmy, że w kolejce czekają kolejni. W naszym zespole jest kilka perełek, grających jeszcze w polskiej lidze, dla których ten turniej będzie oknem wystawowym. Jeśli dobrze zagrają, mogą trafić do wielkich klubów, bo na młodzieżowych mistrzostwach swoich skautów będą mieli wszyscy giganci - dodaje Juskowiak.

Powtórka z historii mile widziana

Wie co mówi, bo sam wypromował się właśnie na takiej imprezie. Nie były to co prawda mistrzostwa Europy, a igrzyska olimpijskie, ale odbywające się z identycznymi ograniczeniami wiekowymi. Reprezentacja Polski zdobyła wówczas srebrny medal, a sam Juskowiak został królem strzelców. Po turnieju trafił do Sportingu Lizbona.

- To była dla nas wszystkich wspaniała przygoda, do której często chętne wracamy wspomnieniami. Od blisko ćwierć wieku nasz wynik pozostaje największym sukcesem młodzieżowej reprezentacji Polski. Najwyższa pora, żeby obecne pokolenia także przeżyły coś podobnego. Uważam, że ta reprezentacja ma szansę na sukces. Możemy być czarnym koniem turnieju.

Obrońcy tytułu

Polacy zagrają w grupie A, gdzie naszymi rywalami będą:

• Anglia
• Szwecja
• Słowacja

- Można było trafić zarówno lepiej, jak i gorzej. Trafiliśmy do trudnej, ale bardzo ciekawej grupy. O punkty nie będzie łatwo. Nie tylko nam, ale również rywalom. Wszyscy mówią o broniącej tytułu Szwecji i Anglii z wieloma dużymi nazwiskami, ale Słowacja to także mocna drużyna. Nie można jej zlekceważyć - ocenia Boniek.

- Mamy bardzo wymagającą grupę, ale gdy spojrzałem na pozostałe, to pomyślałem o nich to samo. Los po równo wszystko poobdzielał. Będziemy mieli okazję zobaczyć w Polsce turniej z zespołami z najwyższej europejskiej półki. Przed nami trzy duże wyzwania - dodaje selekcjoner naszej drużyny narodowej Marcin Dorna.

Lublin doceniony

Trzy spotkania turnieju odbędą się w Lublinie. Będzie to mecz otwarcia Polska-Słowacja, drugi mecz biało-czerwonych ze Szwecją, a także starcie Skandynawów ze Słowakami.
- Pamiętam jak byłem kiedyś w Lublinie, nałożono mi taki biały hełm na głowę i oglądałem budujący się stadion wraz z prezydentem Krzysztofem Żukiem. Pamiętam, że powiedziałem wówczas, że jak obiekt będzie gotowy, to będziecie mieli Euro. Miasto bardzo zapaliło się do tego, zasłużyło na te finały. Teraz lublinianie będą mogli obejrzeć mecz otwarcia ze Słowacją oraz drugie spotkanie grupowe ze Szwecją. Jestem z tego powodu strasznie zadowolony - twierdzi Zbigniew Boniek.

Mecz otwarcia po naszemu

Lublin jest już gotowy do turnieju. Tak przynajmniej zapewnia zastępca prezydenta miasta ds. kultury, sportu i relacji zewnętrznych.

- W imieniu prezydenta Krzysztofa Żuka mogę zapewnić, że wszystko mamy dopięte na ostatni guzik - mówi Krzysztof Komorski. A pytany o szczegóły i dodatkowe atrakcje dla przyjezdnych kibiców, dodaje: - Na pewno będą indywidualne rozwiązania komunikacyjne. Pamiętajmy też, że czerwiec to okres, kiedy sezon kulturalny i turystyczny nabiera rozpędu. Oprócz tego, że są te mecze w czerwcu, to powodem, żeby odwiedzić nasze miasto są także takie wydarzenia, jak chociażby Noc Kultury. Możemy się cieszyć, że to właśnie te reprezentacje zagrają u nas, bo mamy połączenia lotnicze z Anglią, ze Szwecją, a i bliskość Słowacji jest nie bez znaczenia.

Lublin jako organizator meczu otwarcia będzie miał także wpływ na przebieg uroczystej ceremonii, jaka odbędzie się przed pierwszym spotkaniem. - Zaangażujemy nasze środowiska kulturalne, które włączą się w całą ceremonię, a jeżeli uda się to przygotujemy także niespodziankę. Z racji tego meczu Lublin będzie na ustach Polski i Europy - twierdzi Komorski.

Bilety w lutym

Mistrzostwa Europy do lat 21 odbędą się od 16 do 30 czerwca 2017 roku. Zostaną rozegrane w Bydgoszczy, Gdyni, Kielcach, Krakowie, Lublinie i Tychach. Po raz pierwszy w historii weźmie w nich udział 12 drużyn, podzielonych na trzy czterozespołowe grupy. Do półfinałów awansują zwycięzcy każdej z nich, a także najlepsza drużyna z drugich miejsc. Tytułu mistrzowskiego broni reprezentacja Szwecji.

Otwarta sprzedaż biletów na turniej ruszy w lutym. W Internecie odbywać się będzie wyłącznie poprzez oficjalną stronę turnieju U21Poland.com za pośrednictwem systemu KupBilet.pl. Organizatorzy planują także uruchomienie punktów stacjonarnych na terenie całego kraju. W sumie do dystrybucji trafi 323 821 wejściówek.

Wśród drużyn, jakie zagrają na Euro U21 są m.in. Hiszpanie, Anglicy, Niemcy, Włosi i Portugalczycy. W ich składach mogą znaleźć się tacy zawodnicy, jak: Joshua Kimmich (Bayern Monachium, przez fachowy portal transfmarkt.de wyceniany na 20 mln euro), Leroy Sane (Manchester City, 30 mln euro), Raheem Sterling (Manchester City, 45 mln euro), Marcus Rashford (Manchester United, 10 mln euro), Renato Sanchez (Bayern Monachium, 30 mln euro), Saul Niguez (Atletico Madryt, 35 mln euro), Marco Asensio (Real Madryt, 15 mln euro) czy Gianluigi Donnarumma (AC Milan, 15 mln euro).

Gwarancja efektownych zagrań

- To wszystko znakomici piłkarze, z powodzeniem występujący w seniorskich reprezentacjach swoich krajów. Gdyby to było euro seniorskie, także prawdopodobnie oglądalibyśmy ich w komplecie. Dla takich zawodników warto przyjść na stadiony, bo stanowią gwarancję wielu efektownych zagrań i pięknych bramek - przekonuje Andrzej Juskowiak, były reprezentant Polski.

Wśród drużyn, jakie zagrają na Euro U21 są m.in. Hiszpanie, Anglicy, Niemcy, Włosi i Portugalczycy. W ich składach mogą znaleźć się tacy zawodnicy, jak: Joshua Kimmich (Bayern Monachium, przez fachowy portal transfmarkt.de wyceniany na 20 mln euro), Leroy Sane (Manchester City, 30 mln euro), Raheem Sterling (Manchester City, 45 mln euro), Marcus Rashford (Manchester United, 10 mln euro), Renato Sanchez (Bayern Monachium, 30 mln euro), Saul Niguez (Atletico Madryt, 35 mln euro), Marco Asensio (Real Madryt, 15 mln euro) czy Gianluigi Donnarumma (AC Milan, 15 mln euro).

Gwarancja efektownych zagrań

- To wszystko znakomici piłkarze, z powodzeniem występujący w seniorskich reprezentacjach swoich krajów. Gdyby to było euro seniorskie, także prawdopodobnie oglądalibyśmy ich w komplecie. Dla takich zawodników warto przyjść na stadiony, bo stanowią gwarancję wielu efektownych zagrań i pięknych bramek - przekonuje Andrzej Juskowiak, były reprezentant Polski.

Rozmowa z Markiem Koźmińskim, Ambasadorem Mistrzostw Europy Euro U21 Polska 2017, byłym reprezentantem kraju w piłce nożnej

• Przed turniejem typując grupę marzeń wymienił pan Anglików, Szwedów oraz Słowaków i właśnie te drużyny wylosował pan dla Polaków.

- Mamy to, co chciałem. Ale bez podtekstów, wszystko odbyło się uczciwie (śmiech).

• Dlaczego właśnie tych drużyn życzył pan naszej reprezentacji, a nie na przykład uważanych przez wszystkich za outsiderów Macedończyków?

- Macedonia to nieprzewidywalna drużyna, która wyszła z trudnej grupy. Mamy o nich mało informacji. Lepiej zmierzyć się ze Słowacją, bo o tym zespole wiemy wszystko, nie mają przed nami żadnych tajemnic. Natomiast Szwecja i Anglia to drużyny grające najmniej technicznie ze wszystkich ekip, na jakie mogliśmy trafić z tych koszyków. Siłowy futbol, jaki preferują sprawia, że łatwiej będzie nam z nimi podjąć walkę. Lubimy grać z takimi przeciwnikami.

• Kto będzie głównym faworytem mistrzostw?

- Dzisiaj trudno to jeszcze powiedzieć. Futbol młodzieżowy jest mniej przewidywalny od seniorskiego. Jasne, że są drużyny, jak Włochy czy Hiszpania, które cyklicznie wygrywają te mistrzostwa, ale tu znacznie łatwiej o niespodziankę. Wszyscy myślą, że turniej wygrają Włosi, Hiszpanie albo Niemcy, ale to wcale nie jest takie pewne. Arytmetyka futbolu młodzieżowego nie zawsze się zgadza. Przekonaliśmy się o tym prze dwoma laty, gdy najlepsi okazali się Szwedzi.

• Na co stać naszą reprezentację?

- Mamy ciekawą grupę, którą warto spróbować wygrać. W końcu gramy u siebie. Mam nadzieję, że Polska znajdzie się w finale i go wygra. To nie jest niemożliwe. Wystarczy spojrzeć na wyniki z ostatniego turnieju w Czechach, gdzie nie brakowało zaskakujących rozstrzygnięć. A my mamy naprawdę dobrą drużynę z wieloma zawodnikami, którzy już teraz dużo znaczą w europejskiej piłce.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama