Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Skandal w kostnicy przy szpitalu? \"Przeżyłem szok! Upchnęli 17 ciał. Niektóre na podłodze\"

Układanie zwłok na podłodze, zarabianie \"na lewo” na przechowywaniu ciał i wydawanie ich zakładom pogrzebowym w prześcieradłach, które później miały trafiać na szpitalne łóżka. Tak miała działać kostnica przy puławskim szpitalu
Skandal w kostnicy przy szpitalu? \"Przeżyłem szok! Upchnęli 17 ciał. Niektóre na podłodze\"
O sprawie napisał portal tubapulaw.pl. Według jego relacji, w przyszpitalnej kostnicy, w której pracują dwie osoby, zwłoki miały leżeć nie tylko na wózkach, ale też bezpośrednio na podłodze. Ciała miały być wydawane przez pracowników kostnicy nie w szpitalnych workach, lecz w prześcieradłach, które następnie miały być zwracane do kostnicy i po praniu trafiać na szpitalne łóżka. 

Portal przytacza relację świadka, pracownika jednej z firm pogrzebowych, który przyjechał po odbiór ciała osoby zmarłej w szpitalu. – Weszliśmy do sali, gdzie zazwyczaj znajduje się 5–6 ciał. W kostnicy nie ma specjalnych szaf chłodniczych ze specjalnymi szufladami na zwłoki. Tamtego dnia przeżyłem szok: w małym pomieszczeniu upchnięto, dosłownie upchnięto, 17 ludzkich ciał. Były wszędzie – na wózkach, na tacach, a ci, dla których zabrakło tego starego, pokrzywionego kawałka blachy, leżeli bezpośrednio na betonie. To były czyjeś dzieci, ojcowie, ukochane osoby. Tak strasznie sponiewierani – relacjonuje świadek.

Kolejny zarzut: pracownicy kostnicy mieli sprzedawać szpitalne worki zakładom pogrzebowym, a także zarabiać na przechowywaniu zwłok. Za wstawienie zwłok mieli dostawać "na lewo” od firmy pogrzebowej 100–150 zł, a były jeszcze dodatkowe pieniądze za mycie i ubieranie ciał.

– Zajęłam się już tą bulwersującą sprawą. 14 kwietnia powołaliśmy specjalną komisje, by to wszystko zbadała. Jej przewodniczącym jest Wojciech Tarłowski, zastępca dyrektora ds. ekonomicznych – poinformowała nas dr n. med. Ewa Warchoł-Sławińska, p.o. dyrektor SPZOZ w Puławach. – W skład komisji wchodzą także pielęgniarki epidemiologiczne oraz osoby, które odpowiadają za stan techniczny budynku szpitala i kontrolujące czas pracy. Skontrolowane zostaną także samochody używane do transportu zwłok.

Komisja wysłała także zapytania do wszystkich firm pogrzebowych z powiatu puławskiego w sprawie korzystania z przyszpitalnej kostnicy oraz ewentualnego pobierania opłat za tę usługę przez pracowników.

– Zgodnie z procedurą do kostnicy mogą być przyjęci nie tylko pacjenci, którzy zmarli w szpitalu, ale również spoza. Wówczas pobierana jest jednak opłata w wysokości 4,5 złotych za godzinę. Opłaty pobierane są także w przypadku zwłok pacjentów, którzy zmarli w naszym szpitalu, jeśli czas przechowywania przekroczył 72 godziny – zaznacza Warchoł-Sławińska.

Dodaje, że pracownicy kostnicy zaprzeczają, by przyjmowali nielegalnie jakiekolwiek opłaty. Do tej pory nie było na nich żadnych skarg.

Komisja ma czas do 30 kwietnia na wyjaśnienie tej sprawy. – Do tego czasu wstrzymam się od jakichkolwiek kroków wobec pracowników kostnicy – mówi Warchoł-Sławińska.

Kontrolę w tej sprawie zapowiada także starosta. – Sprawa jest na tyle drażliwa, że musimy zbadać ją bardzo dokładnie. Dzisiaj spotkam się z panią dyrektor i podejmiemy decyzję w sprawie terminu kontroli – zapowiada Witold Popiołek, starosta puławski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama