W kwietniu ubiegłego roku rzecznik stwierdził, że praktyki stosowane w placówce naruszają zbiorowe prawa pacjentów i nakazał ich zaniechanie. Zobowiązał także szpital do usunięcia skutków stwierdzonych nieprawidłowości. Szpital chciał unieważnienia tej decyzji, ale rzecznik odmówił. Sprawa trafiła do sądu.
Pisaliśmy o tym w listopadzie ubiegłego roku. Zdaniem rzecznika szpital miał m.in. naruszać prawa pacjentów do świadczeń zdrowotnych. Chodziło m.in. o brak stałej obsady personalnej izby przyjęć czy wyjścia poza budynek szpitala w trakcie hospitalizacji. Zarzuty dotyczyły też m.in. naruszenia prawo do poszanowania godności pacjentów, których szpital miał zmuszać do wykonywania czynności należących do personelu szpitala. Rzecznik stwierdził też nieprawidłowości w sposobie prowadzenia dokumentacji medycznej.
Wanda Bajkowska, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Suchowoli, nie zgadzała się z zarzutami i karą finansową w wysokości 210 tys. zł. Podkreślała, że w jej placówce nie łamie się praw pacjentów.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie potwierdził, że postępowanie przeprowadzone przez RPP było prawidłowe. Szpital chciał unieważnienia decyzji argumentując m.in. tym, że inne organy podczas kontroli nie dopatrzyły się naruszeń praw pacjentów. Sąd podkreślił, że jedynie RPP może oceniać czy doszło do takiego naruszenia. Żaden inny organ nie ma takiej kompetencji a tym samym ich ocena jest w tej sprawie nieistotna.

















Komentarze