Cztery lata temu budynek szkoły został zniszczony przez wybuch gazu. Od tamtej pory dzieci uczą się w tymczasowej szkole kontenerowej. Tak miało być do czasu aż skończy się budowa nowego obiektu. W czwartek burmistrz poinformował rodziców uczniów, że sprawa się nieco skomplikowała. Umowa na dzierżawę kontenerów kończy się już 31 października 2015 r. Ze spotkania z burmistrzem rodzice wyszli oburzeni.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni ze szkoły kontenerowej. Dzieci mają tu bardzo dobre warunki. Nie wyobrażam sobie, że trafią np. na plebanię, czy też będą się uczyć na dwie zmiany – mówi nam jedna z matek.
– Umowa na dzierżawę kontenerów została podpisana na 48 miesięcy bez możliwości przedłużenia – przyznaje Andrzej Pisula, burmistrz Kazimierza Dolnego. – Gdybym dowiedział się o tym w grudniu byłoby więcej czasu na szukanie odpowiednich rozwiązań. Niestety zespół prawny poinformował mnie o tym dopiero w marcu – tłumaczy.
To nie jedyny problem jaki gmina ma ze szkołą kontenerową. – Miesięcznie płacimy za to 66 tys. zł, co w skali roku daje sumę 750 tys. zł. To bardzo dużo, dlatego będziemy prowadzić negocjacje w sprawie zmiany warunków finansowych – zapowiada Pisula. – Najpierw jednak musimy znaleźć rozwiązania prawne pozwalające na przedłużenie umowy na dzierżawę. Gmina nie dysponuje odpowiednim budynkiem do zorganizowania nauki. Zapewniam jednak, że dzieci będą miały gdzie się uczyć – obiecuje.
Reklama
Dzieci znów zostaną bez szkoły
Jesienią kończy się umowa na dzierżawę kontenerów, w których od kilku lat uczą się dzieci z Kazimierza Dolnego. Tymczasem budynek nowej szkoły ma być gotowy dopiero w przyszłym roku.
- 20.04.2015 00:01

Reklama













Komentarze