Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Planują inwestycje za 40 mln zł. Zbudują kotły na biomasę

Bialskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej planuje inwestycje za 40 mln zł. Wszystko po to aby być bliżej ekologii.
Planują inwestycje za 40 mln zł. Zbudują kotły na biomasę
PEC planuje budowę ekologicznych kotłów ciepłowniczych

Autor: Ewelina Burda

Najważniejszą z nich która ma powstać w ciągu trzech najbliższych lat jest budowa dwóch kotłów ciepłowniczych na biomasę. To inwestycja za 31 mln zł.

– Jeden kocioł będzie 5-megawatowy, a drugi 12-megawatowy. Ten mniejszy będzie pracował w okresie letnim i zimowym i będzie grzał ciepłą wodę. Łącznie będzie pracował 8,5 tys. godzin. Ten 12-megawatowy będzie czynny tylko w okresie zimowym. Łącznie te 2 kotły wytworzą 60 proc. ciepła potrzebnego w mieście – tłumaczy Aleksander Kompa, prezes bialskiego PEC.

Wtedy bialska ciepłownia będzie „efektywna ekologicznie”. – To bardzo ważne bo otwierają się wtedy furtki na dalsze modernizowanie ciepłowni – zaznacza szef przedsiębiorstwa. – Chcemy aby te obecne kotły które są nadal sprawne były kotłami szczytowymi, to znaczy pracowały w trudnych warunkach, na przykład przy dużych mrozach – podkreśla Kompa.

Jego zdaniem dzięki ekologicznym kotłom wokół Białej Podlaskiej otworzy się rynek na biomasę. – Na potrzeby dostarczania tego paliwa do PEC- dodaje prezes. Spółka chce pozyskać na ten cel środki zewnętrzne m.in. z Narodowego i Wojewódzkiego Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Jednocześnie, aby nie odbiegać od unijnych przepisów dotyczących ekologii, PEC zabiega o włączanie mieszkańców domów jednorodzinnych do miejskiego systemu ciepłowniczego. – Jeżeli tylko mieszkańcy będą chcieli się podłączyć, to wyasygnujemy każdą kwotę. Nawet tam gdzie nie ma naszych sieci, poza głównymi magistralami – podkreśla prezes. 

Jak dotąd 100 domów włączyło się w miejską sieć ciepłowniczą. – Koszty podłączenia nasza spółka współfinansuje w 75 proc.  Do tego dochodzi wymiennik, który albo my zakupujemy albo mieszkaniec sam może to zrobić – tłumaczy Kompa.

Na tym nie koniec. Miasto nie wyklucza zamontowania automatycznej stacji pomiarowej. W petycji zabiegał o to Andrzej Halicki, zwłaszcza  w kontekście ostatnich problemów ze smogiem w Polsce. Taka stacja pozwala na bieżąco odczytywać wskaźniki pyłów PM 2,5 i PM 10, które przyczyniają się do powstawania smogu. 

– Zrobiliśmy rozeznanie w innych miastach i wiemy że taka stacja to koszt ok. 90 tys. zł. Chcemy złożyć wniosek do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska na dotację – mówi Gabriela Janicka, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej w urzędzie miasta.

Jeżeli ten plan nie wyjdzie, to magistrat ma jeszcze inny pomysł. – Jeżeli to jest tak istotna dla mieszkańców sprawa, to niech wypowiedzą się i zdecydują w budżecie obywatelskim. Wtedy z miejskiej kasy dofinansujemy zakup stacji pomiarowej – stwierdza na koniec Adam Chodziński, zastępca prezydenta.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama