W lutym sąd nakazał, by Sebastiana N. zbadał specjalista od terapii uzależnień. Na czwartkowej rozprawie odczytano opinię, z której wynika, że mężczyzna nie spełnia kryteriów diagnostycznych do leczenia. Biegły orzekł, że 33-letni okulista nie jest uzależniony.
– Można go uznać za osobę używającą substancji psychoaktywnych w sposób szkodliwy – mówi sędzia Agnieszka Straub-Cegiełko.
Czwartkowa rozprawa została przerwana, bo na salę nie dotarł ostatni świadek, jaki pozostał do przesłuchania. Mężczyzny nie udało się powiadomić o terminie posiedzenia, bo jest na urlopie. Termin kolejnego posiedzenia sąd wyznaczył na 28 maja.Sebastian N. odpowiada za kolizję, którą spowodował rok temu u zbiegu al. Solidarności z al. Sikorskiego w Lublinie. Wjechał swoim BMW w trzy samochody czekające na czerwonym świetle. Jednym z aut podróżowali policjanci wracający ze służby. Obezwładnili 33-latka, który po zdarzeniu próbował uciec. Krzyczał "jestem lekarzem”, był agresywny, bełkotał i zataczał się.
Mężczyzna nie chciał poddać się badaniu alkomatem na miejscu zdarzenia. Przewieziono go na badania krwi. Godzinę po kolizji miał blisko 2,3 promila alkoholu w organizmie. Po kolejnych analizach okazało się, że połączył alkohol z podwójną dawką Xanaxu – silnego leku psychotropowego.
Po alkoholu i lekach wjechał w samochody. Biegły: okulista nie jest uzależniony
Sebastian N. nie kwalifikuje się do leczenia od uzależnień – orzekł biegły. Proces okulisty, który pod wpływem alkoholu i leków psychotropowych wjechał swoim bmw w samochody czekające na czerwonym świetle, będzie kontynuowany 28 maja.
- 24.04.2015 18:30

Reklama













Komentarze