Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wójt odwołany w referendum został prezesem w miejskiej spółce

Mirosław Kapłan został prezesem miejskiej spółki Wod-Kan. To były wójt gminy Międzyrzec Podlaski, którego mieszkańcy odwołali w referendum. Był oskarżony, a w ubiegłym roku przez sąd prawomocnie skazany za przekroczenie swoich uprawnień. Zastąpił wieloletniego szefa spółki Zygmunta Króla. Rada nadzorcza tłumaczy tę zmianę wejściem w życie tzw. nowej ustawy kominowej.
Wójt odwołany w referendum został prezesem w miejskiej spółce
Mirosław Kapłan w Wod-Kanie pracuje od lipca 2015 roku. Do tej pory był tu dyrektorem technicznym i członkiem zarządu

Autor: Archiwum

- Pytania proszę kierować do rady nadzorczej spółki. To rada odwołuje i powołuje prezesa zarządu- ucina nam krótko Michał Trantau rzecznik prezydenta gdy pytamy o powody zmian w zarządzie jednej  z największych miejskich spółek. A pytamy dlatego że  władze spółki to także tzw.  zgromadzenie wspólników, czyli prezydent miasta. - Nie mam nic do powiedzenia, na ten temat informacji niech udzieli prezydent lub przewodniczący rady nadzorczej - mówi z kolei Zygmunt Król, który od ponad 20 lat kierował spółką wodociągową i kilka lat brakuje mu do emerytury. Jak się okazuje, ze spółki jednak nie zniknął. Jest teraz dyrektorem zakładu zagospodarowania odpadów.

Nowy prezes, Mirosław Kapłan w Wod-Kanie pracuje od lipca 2015 roku. Do tej pory był tu dyrektorem technicznym i członkiem zarządu.

- Te zmiany zostały wymuszone przez prawo, a dokładniej przez nową ustawę kominową z czerwca 2016 roku o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami- tłumaczy Jan Guz, przewodniczący rady nadzorczej. Jest także przewodniczącym OPZZ, mieszka w Białej Podlaskiej.

- Ta ustawa nakłada na organy spółek obowiązek stosowania nowych zasad wynagrodzeń i zatrudniania  członków zarządu. A ściślej,  wszyscy członkowie zarządu zatrudnieni mogą być wyłącznie na podstawie umowy o świadczenie usług  zarządzania, czyli na tzw. kontraktach. A kontrakt jest inaczej opodatkowany i oskładkowany niż umowa o pracę- zwraca uwagę Guz i dodaje że to zgromadzenie wspólników nałożyło w lutym na radę obowiązek dostosowania się do regulacji zawartych w nowej ustawie.

Z jego relacji wynika, że dotychczasowy prezes Zygmunt Król taką formą zatrudnienia nie był zainteresowany i nie złożył oferty.

- Zygmunt Król jest w okresie ochronnym i wolał pozostać na umowie o pracę. Ofertę złożył tylko jeden członek zarządu, Mirosław Kapłan i takiego wyboru w drodze głosowania dokonaliśmy - przyznaje przewodniczący pięcioosobowej rady nadzorczej. Tymczasem Król pozostał w spółce na stanowisku dyrektorskim, jest też prokurentem. - Ma te same warunki pracy i taką samą pensję jak dotychczas - zaznacza Guz.

Oświadczenie w tej sprawie otrzymaliśmy także od Mirosława Kapłana, który prezesem jest od 21 kwietnia. "Zarząd jest jednoosobowy, a do pełnienia funkcji prezesa zarządu powołany został dotychczasowy członek zarządu Mirosław Kapłan. Pozostałych dotychczasowych członków zarządu powołano na stanowiska dyrektorów i zarządzają oni przypisanymi im pionami funkcjonalnymi spółki"- czytamy. Zmiany mają nie wpływać na dalsze "bardzo dobre funkcjonowanie spółki i świadczenie usług na najwyższym poziomie".

Przypomnijmy że w grudniu 2013 roku mieszkańcy odwołali w referendum wójta gminy Międzyrzec Podlaski Mirosława Kapłana. Referendum było skutkiem m.in. nieudzielenia wójtowi absolutorium przez radę gminy. Według rady Kapłan źle zarządzał gminą, nie realizował inwestycji. Wójt nie zgadzał się z tymi zarzutami. Zaskarżył decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Ale ten skargę oddalił.

Kapłan był także oskarżony o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków służbowych. Sprawa dotyczyła Doroty Herdy, dyrektor Szkoły Podstawowej  w Rogoźnicy. Śledczy uznali, że działał na szkodę jej interesu, złośliwie i uporczywie naruszał jej prawa pracownicze. Za czasów panowania wójta Mirosława Kapłana Herda m.in. dwukrotnie została odwołana ze stanowiska, była zawieszona w czynnościach dyrektora, dostała naganę. W lutym ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim wydał wyrok.

- Oskarżony Mirosław K. został skazany na karę grzywny w wysokości dwustu stawek dziennych, gdzie wysokość stawki określono na kwotę trzydziestu złotych. Od wyroku wpłynęła apelacja obrońcy oskarżonego. Sąd Okręgowy w Lublinie na rozprawie 14 lipca 2016 roku utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie.  Wyrok jest prawomocny- potwierdza  Magdalena Dobosz z biura prasowego Sądu Okręgowego w Lublinie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama