Dominacja gości zaznaczyła się już w pierwszych minutach, kiedy sześćdziesięciojardowym biegiem popisał się Grzegorz Dominik i dał prowadzenie Falcons.
(kk)
27.04.2015 19:00
W kolejnych akcjach udane przyłożenia zanotowali również Mateusz Błazik i Jakub Gołoś. Tuż przed końcem pierwszej połowy kolejny długi bieg zaliczył Dominik i goście prowadzili aż 28:0.
W drugiej połowie obraz gry nieco zmienił się, a inicjatywę przejęli lublinianie. Tytani zaczęli grać podaniami i od razu przyniosło to efekt. W trzeciej kwarcie punkty dla gospodarzy zdobyli Sebastian Żukowski i Piotr Graboś. Przeciwnicy byli w stanie odpowiedzieć jedynie touchdownem Dominika. W czwartej kwarcie emocji było już znacznie mniej i mecz zakończył się porażką Tytanów 12:34.
– Jak zwykle nasi rywale szybko nas wypunktowali, co potem wymusiło szaloną pogoń za wynikiem. W drugiej połowie graliśmy już znacznie lepiej. Na razie nie koncentrujemy się na play-off, tylko na wygrywaniu kolejnych meczów. Poczekamy na to, jak się rozwinie sytuacja w tabeli – powiedział na oficjalnej stronie ligi Marcin Paprota, prezes Tytanów.
– Wreszcie zostaliśmy liderem naszej grupy. Na pewno nie popadamy w samozachwyt i wiemy nad czym musimy pracować. Nie możemy sobie pozwolić sobie na utratę koncentracji, tak jak to miało miejsce w drugiej połowie niedzielnego meczu – powiedział www.plfa.pl Wojciech Grzybek, trener Tychy Falcons.
Komentarze