Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Motor Lublin zrobi czwarte podejście do II ligi

Piłkarzom Motoru już trzeci raz nie udało się wywalczyć awansu. Udana runda wiosenna daje jednak nadzieje, że wkrótce w Lublinie będzie upragniona II liga
Motor Lublin zrobi czwarte podejście do II ligi

Autor: Wojciech Nieśpiałowski

W sezonie 2014/2015 żółto-biało-niebiescy zakończyli zmagania na czwartym miejscu. Rok później zajęli pierwszą lokatę, ale przegrali baraże z Olimpią Elbląg. Teraz trzeba było się pogodzić z drugim miejscem. Szkoda, bo wszystko w końcówce sezonu było w nogach zawodników Motoru. Niestety, porażka w Radzyniu Podlaskim pokrzyżowała plany i z promocji cieszyła się ostatecznie Garbarnia Kraków, która okazała się lepsza o trzy punkty. Co ciekawe, Artur Gieraga i jego koledzy mistrza grupy czwartej ograli dwukrotnie. Na wyjeździe pokonali rywali 3:0, a u siebie 2:0.

– Mam mieszane uczucia. Nikt nie oczekiwał, że awansujemy, ale i tak jest nam przykro, że się nie udało – mówi Leszek Bartnicki, prezes żółto-biało-niebieskich. I dodaje, że dziękuję wszystkim piłkarzom za włożony wysiłek. – Każdy, kto do nas przyjeżdżał mówił, że zasługujemy na wyższą ligę. Awans był prawie niemożliwy. Traciliśmy aż 13 punktów do KSZO i zajmowaliśmy dopiero dziewiąte miejsce. Musieliśmy wygrać wszystko, żeby myśleć o pierwszym miejscu, ale nie spodziewałem się, że jest to w ogóle możliwe. Mogę teraz jedynie przeprosić, że nie udało się zrealizować także innego celu, czyli Pucharu Polski.

Szef ekipy z Lublina podziękował także za doping kibicom, którzy licznie odwiedzali Arenę. Na meczach Motoru dwa razy było ponad cztery tysiące widzów. Średnio wychodziło ponad trzy tysiące fanów. W II lidze tylko cztery kluby mogły się pochwalić frekwencją, która przekraczała tysiąc kibiców.

W przerwie letniej nie zanosi się na wielkie zmiany w kadrze drużyny, ale Motor chce się wzmocnić. – Jesteśmy mądrzejsi, jeżeli chodzi o nasz skład. Wiemy też, gdzie mamy braki. Mieliśmy czas, żeby rozmawiać z nowymi piłkarzami, oczywiście dwutorowo, bo pod kątem zarówno II, jak i III ligi. Spłaciliśmy też zawodników, z którymi rozstaliśmy się w zimie, a to pomoże nam w budowie szerszej kadry na kolejne rozgrywki – przyznaje szef Motoru. Na razie nie zanosi się na to, że klub z Lublina miałby stracić czołowych zawodników. Większość ma ważne kontrakty. W cenie są jednak juniorzy, który pokazali się z dobrej strony w Centralnej Lidze, a także młodzież, która grała w III lidze. – Kilku chłopaków dostało zaproszenia z innych zespołów, czy od menedżerów i na razie rozmawiamy – dodaje prezes Bartnicki.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama