Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Przemysław Szkatuła (Motor Lublin): Gdybym mógł, to oddałbym trzy punkty

ROZMOWA Z Przemysławem Szkatułą, nowym piłkarzem Motoru Lublin
Przemysław Szkatuła (Motor Lublin): Gdybym mógł, to oddałbym trzy punkty

Autor: TOMASZ LEWTAK/MOTORLUBLIN.EU

  • Nie miał pan wątpliwości, żeby przenosić się z drugoligowej Polonii Bytom klasę rozgrywkową niżej?

– Naprawdę cieszę się, że mogę grać w takim klubie, jak Motor. Zastałem tutaj znakomite warunki do treningu, a klub ma ambitne plany na najbliższe lata. Podstawą w tym sezonie jest oczywiście awans. Motor zdecydowanie zasługuje na II ligę. Najpierw koncentrujemy się na tym pierwszym kroku, a później będziemy chcieli wykonać kolejne i grać jeszcze wyżej.

  • Po pierwszych sparingach można chyba powiedzieć, że zmierzacie w dobrym kierunku...

– Na razie głównym celem było przede wszystkim wybieganie tych spotkań. Wynik z Górnikiem Łęczna oczywiście cieszy, bo wygrać z klubem pierwszoligowym i to w takim stylu, to na pewno duży pozytyw dla nas i zachęta do jeszcze cięższej pracy.

  • Co jest kluczowe w okresie przygotowawczym?

– Wiadomo, że jest w drużynie sporo nowych twarzy i jak to się mówi musimy się jeszcze dotrzeć w szatni. Krok po kroku idziemy jednak do przodu, a dobrą atmosferę budują przede wszystkim pozytywne wyniki, na które liczymy. Trener oczekuje od nas dobrego ułożenia taktycznego. Przede wszystkim ćwiczymy pressing. Tak będziemy chcieli grać także w meczach ligowych. Co będzie dalej zobaczymy.

  • O pana transferze do klubu z Lublina mówiło się już wcześniej. Czy rzeczywiście coś było na rzeczy w poprzednich okienkach transferowych?

– Tak. Szczerze mówiąc mogłem trafić do Motoru już rok temu. Później był temat przenosin także w zimie. Mogę powiedzieć, że do trzech razy sztuka, bo teraz udało się sfinalizować transfer i bardzo się z tego cieszę.

  • Nowi koledzy nie dokuczali w szatni? W końcu kilka miesięcy temu zdobył pan zwycięskiego gola dla Karpat Krosno w spotkaniu przeciwko Motorowi...

– Co mogę powiedzieć? (śmiech). Teraz na pewno tego żałuję. Gdybym mógł, to cofnąłbym czas, bo jak wiadomo zabrakło tych trzech punktów, żeby wywalczyć awans już w poprzednim sezonie. Gdyby była taka możliwość, to oddałbym te trzy „oczka”. W szatni nie miałem jednak z tego powodu żadnych problemów.

  • Kto będzie wykonywał rzuty karne? Wiadomo, że Artur Gieraga miał ostatnio świetną serię (wykorzystał 11 z 12 jedenastek – red), ale pan też potrafi celnie uderzać z 11 metrów (Przemysław Szkatuła w sezonie 2015/2016 wykorzystał wszystkie pięć karnych w barwach Karpat Krosno, a w poprzednich rozgrywkach dołożył dwa kolejne celne strzały – red)...

– Na razie zupełnie się nad tym nie zastanawialiśmy. Decyzja będzie zresztą należała do trenera. Skupiamy się teraz na innych rzeczach, karnych nawet jeszcze nie ćwiczyliśmy.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama