Dr Sabina Bober, zwolniona z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego musi wrócić do pracy. Sąd drugiej instancji oddalił skargę uczelni dotyczącą pierwszego wyroku w tej sprawie.
toma
22.01.2014 12:45
- Bardzo się cieszę, mam nadzieję, ze znów będą mogła prowadzić zajęcia ze studentami - mówi Sabina Bober. - Sędzia przyznała, że skarga uczelni była bezzasadna. Potwierdziła też, że moje zwolnienie było nieetyczne, bo zwalniając mnie i przerywając moją habilitację przerwano moją karierę naukową - dodaje.
Zgodnie z prawem pani doktor w ciągu siedmiu dni musi złożyć na uczelni oświadczenie o gotowości do podjęcia pracy. - Zrobię to prawdopodobnie w czwartek - zapowiada dr Bober.
- Uniwersytet wykona orzeczenie sądu i pani doktor zostanie przywrócona do pracy zgodnie z przepisami prawa - informuje Lidia Jaskuła, rzeczniczka KUL.
Sabina Bober została zwolniona w 2012 roku. Poinformowano ją, że nie ma dla niej godzin. Tymczasem wcześniej złożyła ona pozew przeciwko swojemu pracodawcy prof. Janowi K., który miał użyć wobec niej przemocy. Zdaniem kobiety, właśnie to było prawdziwym powodem, dla którego otrzymała wymówienie. W maju ubiegłego roku lubelski sąd przyznał jej rację i nakazał uczelni przywrócić ją do pracy. KUL odwołał się od tego wyroku, jednak skarga została oddalona.
Środowy wyrok jest prawomocny.
Komentarze