Reklama
Zagraniczni studenci wybierają Lublin. Studiuje u nas 3037 obcokrajowców
Lublin znalazł się na trzecim miejscu w Polsce pod względem popularności wśród zagranicznych studentów. To się miastu opłaca. Każdy student Uniwersytetu Medycznego wydaje tutaj średnio 4000 zł miesięcznie.
- 21.01.2014 20:50

W mieście studiuje 3037 obcokrajowców. W ciągu roku ich liczba wzrosła o jedną trzecią. Największe wzięcie ma Uniwersytet Medyczny, gdzie co siódmy student ma zagraniczny paszport. - Najliczniejsza grupa to studenci z USA i Kanady. Jest też liczna grupa z Tajwanu - wylicza Wojciech Załuska, dziekan II Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Anglojęzycznym. Lista jest o wiele dłuższa, a uczelnia ma już na oku m.in. Tajlandię i Niemcy.
Przyjezdni interesują się głównie kierunkami medycznymi i stomatologią. - Kształcenie stomatologiczne w Europie jest bardzo drogie - podkreśla Andrzej Drop, rektor Uniwersytetu Medycznego. - Staramy się, by nasz wydział był na dobrym poziomie i mamy coraz więcej chętnych. - Wybrałem kraj należący do Unii, to było dla mnie szczególnie istotne. Lublin okazał się miłym i przyjaznym miastem. Jest tu drożej niż w moim kraju, ale taniej niż w innych europejskich państwach. Jestem zadowolony, także z poziomu nauki - mówi Clark Hung z Tejpej w Tajwanie, student stomatologii UM.
Student z zagranicy to dla uczelni czysty zysk. Czesne na pierwszym roku UM wynosi 40 tys. zł. To również pieniądze wpompowane w stancje, sklepy, bary i punkty ksero. - Zagraniczny student UM wydaje miesięcznie, nie licząc opłat za uczelnię, ponad 4000 zł. Polski, spoza Lublina, ok. 900-1000 złotych - wylicza Mariusz Sagan z Urzędu Miasta.Ratusz od kilku lat stara się ściągać zagranicznych studentów. - Dziś wyraźnie wygrywamy z Poznaniem i Wrocławiem. Mamy nadzieję, że za rok uda nam się przegonić Kraków - mówi Sagan. Teraz rusza na podbój Rosji, Gruzji i Kazachstanu.
O ile w Uniwersytecie Medycznym wśród obcokrajowców dominują ci z USA, o tyle w skali całego miasta przodują Ukraińcy (50,5 proc.). To oni są najliczniejszą grupą na UMCS. - Najpopularniejszy jest Wydział Politologii, tam jest ponad 100 osób - stwierdza Stanisław Michałowski, rektor UMCS.
UMCS jest w Lublinie drugi po Uniwersytecie Medycznym pod względem liczby zagranicznych studentów. Ale jeśli chodzi o proporcje obcokrajowców i Polaków druga jest niepubliczna Wyższa Szkoła Społeczno-Przyrodnicza im. W. Pola, gdzie co ósmy student jest z zagranicy. - W tym z tak egzotycznych krajów, jak Nepal, czy Sri-Lanka - podkreśla Henryk Stefanek, kanclerz WSSP. Szczególnie chwali sobie współpracę z Nigerią. - Ich rządowa agencja opłaca studentom czesne i akademik - mówi Stefanek.
(toma)
Reklama

Komentarze