Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Miał być szybki Internet z promocją, a jak na razie są same problemy

Tak ofertę firmy Milmex Systemy Komputerowe opisuje nasz Czytelnik.
Miał być szybki Internet z promocją, a jak na razie są same problemy
Pod koniec listopada podpisałem umowę na dwa lata z firmą Milmex na Internet i telefon za 49 zł miesięcznie z promocją miesiąc za darmo. Niestety mam problem z usługą i wątpię w uczciwość firmy. Już ponad miesiąc nie mam sygnału i w związku z tym nie mogę korzystać z Internetu - narzeka nasz Czytelnik, który poinformował nas o sprawie. - Nie mogę się także skontaktować z firmą, ani telefonicznie, ani osobiście. Co ciekawe, za każdym razem, kiedy próbuję się dodzwonić do lubelskiego biura słyszę automatyczną informację, że awaria potrwa kilka dni, a trwa już ponad miesiąc. Pojechałem do biura, na drzwiach była kartka "Praca w terenie”. Spółka Milmex Systemy Komputerowe świadczy usługi na terenie południowej Polski, dla klientów indywidualnych, firm i gmin. Podstawa oferty to usługi telekomunikacyjne -bezprzewodowy Internet i telefon, rozwijane w ramach projektu budowy infostrady NetMaks, współfinansowanej ze środków unijnych. Centrala firmy znajduje się w Sosnowcu. Numer podany na oficjalnej stronie internetowej to infolinia, która odsyła klientów do konkretnych działów. Na e-mail z prośbą o wyjaśnienie sytuacji i pytaniem o ewentualne odszkodowanie - na razie nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Jak się okazuje, firma już wcześniej wzbudziła podejrzenia innych klientów. - W ubiegłym roku kontrolowaliśmy Milmex, ponieważ zauważyliśmy, że na forach internetowych wiele osób skarżyło się na jej ofertę. Dotyczyło to konstrukcji umowy, m.in. kaucji w wysokości 2,5 tys. zł, którą trzeba było zapłacić za sprzęt, żeby przez dwa lata mieć Internet za darmo - informuje Jacek Strzałkowski, rzecznik Urzędu Komunikacji Elektronicznej. UKE przekazał sprawę do UOKiK-u, bo uznał, że konstrukcja umowy może wprowadzać klientów w błąd. Urząd nie stwierdził jednak naruszania praw konsumentów. - Do tej pory nie mieliśmy oficjalnych skarg związanych z kwestiami technicznymi np. brakiem sygnału. Ale jeśli takie wystąpiły to na pewno się tym zajmiemy - zapewnia Strzałkowski. - Przed podjęciem przez nas postępowania klient musi jednak złożyć reklamację do operatora, który ma 30 dni na jej rozpatrzenie. Jeśli po tym terminie nie odpowie, oznacza to, że ją uznał. Jeśli natomiast będzie twierdził, że wszystko jest w porządku, a klient nadal będzie miał problem może zgłosić sprawę do nas. Będziemy wtedy mogli przeprowadzić kontrolę lub wszcząć postępowanie mediacyjne.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama