Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Uprawiali marihuanę na łąkach w Bieszczadach, sprzedawali w Lublinie

Marihuana wyhodowana na plantacji w Bieszczadach była suszona w mieszkaniu w Bartłomieja W. ps. Rudy na Czechowie w Lublinie. Śledztwo w tej sprawie zakończyła Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Oskarżyła 24 osoby o uprawianie marihuany i rozprowadzanie jej m.in. w Lublinie.
Uprawiali marihuanę na łąkach w Bieszczadach, sprzedawali w Lublinie
Większość z głównych oskarżonych, w tym Bartłomiej W., przyznała się do winy.
Narkotyki pochodziły z plantacji braci: Miłosza, Michała i Macieja D., którzy mieli w Bieszczadach 100 ha łąk. Według prokuratury za 1,5 tys. zł kupili przez internet 100 nasion konopi indyjskich. Najpierw zasadzili je w doniczkach a po wypuszczeniu kiełków - na łące. Rośliny były podlewane i pielęgnowane. Plantacja dała około 13 kilogramów marihuany. Część \"plonów” dostał Bartłomiej W., któremu bracia byli winni pieniądze. Mężczyzna przechowywał towar w suszarni na ostatnim piętrze bloku na osiedlu Czechów w Lublinie. - Potem marihuana była sprzedawana młodym mieszkańcom Lublina – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Prokuratura oskarżyła również dilerów o rozprowadzanie amfetaminy, haszyszu i tabletek ekstazy. Większość z głównych oskarżonych, w tym Bartłomiej W., przyznała się do winy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama