Reklama
Szklane kurtyny w Muzeum na Majdanku. Żeby nikt nie dostał się do pieców
Muzeum na Majdanku zamyka dziś budynek krematorium. Przed piecami będzie ustawiać szklane kurtyny. Prace potrwają miesiąc.
- 20.01.2013 21:14

Z pieca byłego nazistowskiego obozu koncentracyjnego szwedzki artysta Carl Michael Von Hausswolff miał zabrać prochy ofiar holokaustu. 11 lat później zmieszał je z wodą i namalował niewielki obraz. Pracę pokazano na początku grudnia w galerii w Lund. Gdy informacja o istnieniu akwareli dotarła do Polski, oburzyli się historycy i społeczność żydowska. A lubelska prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo.
Muzeum na Majdanku również wyraziło oburzenie, ale zarazem stwierdziło, że artysta nie mógł znaleźć prochów w krematorium, bo ich tam nie ma. Po wojnie wszystkie prochy ofiar zostały zebrane, usypano z nich kopiec, a w 1969 r. zostały złożone w mauzoleum.
To nie jedyna głośna sprawa dotycząca krematorium na Majdanku. W 2008 r. w mediach pojawiło się zdjęcie, na którym 9-letnia lublinianka pozuje siedząc w krematoryjnym piecu. Sprawa trafiła do sądu rodzinnego, ale skończyło się na rozmowie rodziców z sędzią. Sąd uznał, że dziewczynka nie było świadoma, co robi.
Teraz muzeum zdecydowało o instalacji dodatkowych zabezpieczeń. Prace właśnie ruszają. Budynek krematorium będzie zamknięty od dziś do 20 lutego. – W tym czasie drewniane barierki odgradzające piece zostaną zdemontowane, a w ich miejsce pojawią się szklane przesłony – informuje Agnieszka Kowalczyk, rzecznik Muzeum na Majdanku. – W miejscach, gdzie są otwory do pieców, ekrany będą wyższe. A od strony ścian pieców niższe.
Muzeum podkreśla, że nie jest to efekt afery z obrazem z prochów. – To kolejny etap projektu, który realizujemy od 2007 roku – podkreśla Kowalczyk. – Podobnymi, szklanymi kurtynami są już odgrodzone: pomieszczenie ze stołem sekcyjnym w krematorium, piec krematoryjny z innego budynku, wóz do przewożenia zwłok, pomieszczenie z puszkami po cyklonie B, łaźnia czy bunkier komór gazowych.
Przygotowania do nowego sezonu potrwają do końca kwietnia. – W barakach na trzecim polu, gdzie są m.in. prycze z dawnego obozu, zostaną wymienione barierki ochronne. W jednym z budynków pojawi się plansza panoramiczna z kroniką wydarzeń. W innym planujemy projekcję fotografii ofiar obozu – zapowiada Kowalczyk.
Reklama
Komentarze