Z dachu jadącego samochodu spadł śnieg. Uderzył w przednią szybę wyprzedzanego auta. Omal nie doszło do poważnego wypadku.
er
25.01.2013 12:49
(Archiwum)
Samochodu nie odśnieżył 44-letni mieszkaniec Krasnobrodu. W czwartek w Sitańcu na K-17, pod Zamościem, wyprzedzał chryslerem skodę. Z auta spadła bryła śniegu. Uszkodziła przednią szybę w skodzie. Kierowcy z Łodzi nic się nie stało ale musiał przerwać jazdę, bo samochód został uszkodzony.
Policja ukarała kierowcę z Krasnobrodu kilkuset złotowym mandatem.
- Nieodśnieżony samochód to duże niebezpieczeństwo na drodze – mówi Joanna Kopeć, z policji w Zamościu. – Według prawa o ruchu drogowym pojazd ma być tak wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego nikomu nie zagrażało i nie narażało kogokolwiek na szkodę.
Policja przypomina, żeby przy odśnieżaniu nie pominąć również przednich i tylnych reflektorów, tablicy rejestracyjnej a także dachu i maski samochodu.
- Przy podejmowanych na drodze manewrach spadający śnieg może być zagrożeniem dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym – dodaje Kopeć.
Komentarze