Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Zmiany w wyborczej mapie Lublina. Przesuwają Sławinek na dalekie Bronowice

Dzisiaj Sławinek ma w Radzie Miasta tych samych przedstawicieli co sąsiadujący z nim Sławin i Czechów. Ale Ratusz proponuje, by dzielił radnych z odległymi Bronowicami i to dlatego, że... rozrósł się Felin
Zmiany w wyborczej mapie Lublina. Przesuwają Sławinek na dalekie Bronowice
Lublin podzielony jest na sześć okręgów wyborczych, a każdy okręg ma własnych przedstawicieli w Radzie Miasta

Lublin podzielony jest na sześć okręgów wyborczych, a każdy okręg ma własnych przedstawicieli w Radzie Miasta. To do nich mieszkańcy idą z prośbą o nowy chodnik lub równą jezdnię. Podział na okręgi ma być gwarancją, że mieszkańcy mają w radzie swoich ludzi, którzy znają lokalne problemy i potrzeby.

Już niedługo może się okazać, że w ten sam okręg połączone będą tereny sięgające od ul. Chemicznej obok Makro aż po tyły skansenu. A ci sami radni będą musieli znać problemy mieszkańców ul. Podchorążych, którzy zawsze mają pod górkę, znać kłopoty ul. Szambelańskiej służącej za turystyczną toaletę i wiedzieć o istnieniu ul. Przymieszczańskiej.

Takie zmiany w wyborczej mapie miasta zaproponował prezydent Lublina. Przesunięcia miałyby dotyczyć Sławinka, który należy dziś do okręgu IV obejmującego także Sławin, Czechów Północny i Czechów Południowy. Dzielnice te mają w Radzie Miasta wspólnych przedstawicieli. Wskutek zmian Sławinek ma trafić do tego samego okręgu co Bronowice, Stare Miasto, Śródmieście i bliska mu Wieniawa.

Po co ta "przeprowadzka"?

– Obecny podział na okręgi wyborcze nie spełnia wymogów prawnych – stwierdza Joanna Bobowska z Urzędu Miasta. Prawo wymaga, by na jedno miejsce w Radzie Miasta przypadała podobna liczba mieszkańców. To dlatego miasto dzieli się więc na okręgi, a każdemu przypisuje określoną liczbę miejsc w radzie. Wszystko układa się tak, by na jedno miejsce przypadało około 10,4 tys. mieszkańców.
Tę równowagę, jak tłumaczą urzędnicy, zaburzył Felin. W ostatnich latach zaludnił się do tego stopnia, że jego okręgowi zaczął przysługiwać dodatkowy radny. Problem w tym, że nie da się „dostawić krzesła” w Radzie Miasta, bo może ona liczyć dokładnie 31 osób. Nie mniej i nie więcej. Takie jest prawo.

– W tej sytuacji niezbędny jest nowy podział – wyjaśnia Bobowska. Urzędnicy uznali, że najlepiej jest przenieść Sławinek do sąsiedniego okręgu. – W możliwie najmniejszym stopniu ingeruje to w dotychczasowy podział.

"Dziwnie się czujemy"

– Dziwnie się czujemy, bo nikt nas nawet nie pytał o zdanie – mówi Tomasz Sapko, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Sławinek, ale zastrzega, że Rada Dzielnicy wypowie się w tej sprawie dopiero w środę.
Dzień później nad zaproponowanymi przez prezydenta zmianami ma głosować Rada Miasta. Może ona ustalić granice okręgów w inny sposób niż ten zaproponowany przez prezydenta.

Jeżeli radni zdecydują o nowym podziale, wyborcy będą mogli (musiałoby się ich skrzyknąć co najmniej 15) zaskarżyć uchwałę w tej sprawie do Komisarza Wyborczego. Będą mieli na to pięć dni od podania uchwały do publicznej wiadomości.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama