Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
List czytelnika

Przy ul. Mackiewicza w Lublinie nie żyje się łatwo

Wiosna, która w ostatnich dniach na dobre zawitała do naszego otoczenia, odsłoniła również to, co przez kilka miesięcy skutecznie ukrywały późna jesień i zima. Topniejący śnieg i znikająca z przydroży szarość ujawniły niestety nieprzyjemny widok – dziesiątki pustych butelek z tworzywa sztucznego i szkła, porzucone opakowania, worki z PCV oraz różnego rodzaju śmieci zalegające wzdłuż dróg i na skrajach osiedli. Szczególnie widoczne jest to na bocznych, osiedlowych uliczkach oraz w miejscach, gdzie trudno jednoznacznie wskazać właściciela lub zarządcę terenu. Tam właśnie najłatwiej wyrzucić odpadki i liczyć na to, że przez długi czas nikt się nimi nie zainteresuje. Nasz czytelnik opisuje sytuację z ulicy Mackiewicza w Lublinie.
Wiosna, która w ostatnich dniach na dobre zawitała do naszego otoczenia, odsłoniła również to, co przez kilka miesięcy skutecznie ukrywały późna jesień i zima. Topniejący śnieg i znikająca z przydroży szarość ujawniły niestety nieprzyjemny widok – dziesiątki pustych butelek z tworzywa sztucznego.
Stare opony porzucone przy ulicy Mackiewicza

Autor: Czytelnik, pan Jarosław

Trudno oprzeć się wrażeniu, że część osób traktuje wspólną przestrzeń jak wygodny, niczyj śmietnik. Rozrzucone butelki, opakowania po jedzeniu czy foliowe torby nie pojawiły się przecież same. Za ten wszechobecny bałagan odpowiadają ludzie, którzy w taki sposób „porządkują” swoje otoczenie. Nasuwa się przy tym pytanie: czy w podobny sposób dbają także o własne domy i mieszkania?

Jeszcze poważniejszym problemem jest nielegalne pozbywanie się odpadów wielkogabarytowych, do których należą m.in. zużyte opony. Zgodnie z przepisami powinny być one oddawane do punktów zbiórki odpadów lub warsztatów wulkanizacyjnych, niestety nie wszyscy stosują się do tych zasad. Przykładem może być sytuacja przy ulicy Józefa Mackiewicza, na wysokości budynku 17B, gdzie pod osłoną nocy ktoś wyrzucił kilkanaście zużytych opon samochodowych. Co więcej, nie jest to pierwszy taki przypadek w tym miejscu – kilkanaście innych opon leży tam już od kilku lat.

Fot. Czytelnik

Najłatwiej zauważyć je wczesną wiosną, gdy roślinność jeszcze nie zdążyła się rozwinąć. Później bujna zieleń skutecznie maskuje ten niechlubny widok aż do kolejnego roku. W praktyce oznacza to, że nielegalne wysypisko pozostaje w terenie przez długi czas, stopniowo niszcząc i zanieczyszczając środowisko.

Z jednej strony ważne jest nagłośnienie problemu i przypomnienie mieszkańcom, jakie konsekwencje prawne grożą za porzucanie odpadów w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Z drugiej strony warto podjąć działania, które doprowadzą do uprzątnięcia takich nielegalnych składowisk. Wskazane powyżej miejsce jest tylko jednym z przykładów, ale z pewnością nie jedynym.

Być może nie jest to temat, który trafia na pierwsze strony gazet jako spektakularna sprawa kryminalna. Dotyczy jednak jakości życia nas wszystkich oraz wyglądu najbliższego otoczenia, w którym mieszkamy. A za to, jak wygląda nasza wspólna przestrzeń, w ostatecznym rozrachunku odpowiadamy wszyscy.

Nasz czytelnik, Pan Jarosław, mieszkaniec ul. Mackiewicza

Dziękujemy za sygnał. Zajmiemy się sprawą.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama