W Lublinie przybywa miejsc pracy i rosną nasze pensje. Martwić może spadająca liczba ludności i studentów
Jacek Szydłowski
30.01.2014 20:00
Najnowsze opracowanie danych prezentujących Lublin na tle pozostałych miast wojewódzkich przedstawili wczoraj statystycy z GUS.
Pod względem liczby mieszkańców Lublin jest na dziewiątym miejscu w Polsce. W końcu września ub. roku mieszkało tu prawie 345 tys. ludzi. Od 1999 roku (360 tys.) liczba ta wciąż spada. - Jesteśmy jednak w gronie sześciu miast wojewódzkich, gdzie wciąż notuje się dodatni przyrost naturalny - mówi Anna Dziaduch z Urzędu Statystycznego w Lublinie.
Specjaliści zwracają uwagę, że coraz więcej lublinian przenosi się do podmiejskich gmin. W skali kraju to częste zjawisko, ale niektórym ośrodkom udaje się je powstrzymać. Przykładem może być Rzeszów, który zyskał tylu mieszkańców, ilu Lublin stracił czyli 700 w ciągu ostatniego roku.
Cieszy, że coraz więcej osób pracuje. Raport GUS bazuje w tym przypadku na danych z końca 2012 r. Pracowało wtedy ponad 115 tys. mieszkańców Lublina. Liczba ta wzrasta od 2003 roku. Widać to również w ubiegłorocznych raportach, obejmujących cały region. Pod względem liczby pracujących na 1000 mieszkańców jesteśmy na 11 pozycji w kraju. - Od dekady notujemy wzrost zatrudnienia i przeciętnych wynagrodzeń - dodaje Dziaduch. - W ub. roku średnia pensja w sektorze przedsiębiorstw sięgnęła u nas 3663 zł. Lubelskie pensje są o ok. 350 zł wyższe od średniej regionalnej.
Jeszcze w 2002 roku zarabialiśmy przeciętnie niespełna 2150 zł brutto. Teraz płace w Lublinie są wyższe niż w Łodzi, Kielcach, Toruniu czy Białymstoku. Wyprzedza nas (o 300 zł) Rzeszów.
O kondycji gospodarki wiele mówi budownictwo. Tu widać poprawę. Po dołku trwającym do 2011 roku, deweloperzy zaczęli budować więcej mieszkań. Mają średnio po 56 mkw. To wynik zbliżony do krajowej średniej.
Martwić może drastycznie spadająca liczba studentów. Z danych za ub. rok wynika, że w dziewięciu lubelskich uczelniach kształciło się ich nieco ponad 77 tys. Jeszcze w 2009 roku ponad 86 tys. To wynik najgorszy od dekady. - Coraz większe grono studentów przyciągają Warszawa i Trójmiasto - tłumaczy Dziaduch. - Pod względem liczby studiujących Lublin jest na siódmej pozycji w Polsce.
Plasujemy się jednak w krajowej czołówce, jeśli chodzi o studiujących cudzoziemców. Mamy ich blisko 2400. - U nas co trzeci obcokrajowiec studiuje na Uniwersytecie Medycznym - dodaje Dziaduch. - Na kolejnych miejscach uplasowały się UMCS i KUL.
W rankingu największych polskich uczelni w pierwszej dwudziestce znalazł się jedynie UMCS. Zajął 16 miejsce. W roku akademickim 2012/2013 uczelnia kształciła ponad 23 600 studentów.
Komentarze