Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Pan Janusz jedzie dla Bianki. Spotyka życzliwych ludzi

Janusz Kobyłka jedzie dookoła Polski dla chorej Bianki. W trasę wyruszył z Lubartowa 30 czerwca. Wczoraj był już Lubuskiem. Do domu wróci w połowie sierpnia
Pan Janusz jedzie dla Bianki. Spotyka życzliwych ludzi

Janusz Kobyłka przejechał już ponad 1000 km.. – Jego wyczyn robi się już ogólnopolski – mówi Halina Żeromska z lubartowskiego Klubu Aktywnych Art-Fit, do którego należy Janusz Kobyłka. – Jedzie przez miasta, spotyka się z dużym zainteresowaniem – dodaje.

Janusza Kobyłkę poruszyła historia chorej, dwuletniej Bianki Zosi Dzięcioł. Dziewczynka urodziła się z bardzo rzadką wadą, zespołem wrodzonej hipowentylacji. Ma problem z oddychaniem, zwłaszcza podczas snu. Specjalne urządzenia monitorują oddech dziewczynki w dzień i w nocy. Ratunkiem jest kosztowna operacja, na którą potrzebne są pieniądze. Każda kwota wpłacona na konto Bianki przybliża ją do zdrowia, a nawet życia.

Rowerzysta nie przyjmuje pieniędzy. – Są osoby, które chcą pomóc, wtedy Janusz wręcza im ulotki na temat chorej dziewczynki oraz gotowe druki wpłaty na konto fundacji „Słoneczko”, której podopieczną jest Bianka Zosia Dzięcioł - wyjaśnia Halina Żeromska.

Z Lubartowa dojechał najpierw do Włodawy i ruszył na południe. - W Bieszczadach żarty się skończyły, podjazdy kilometrowe trenowałem, ale bez wiatru z przodu– pisał na swoim profilu FB. Wczoraj pedałował przez województwo lubuskie. Rajd charytatywny dla Bianki liczy 3,7 tys. kilometrów. Potrwa 45 dni.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama