Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Puławy ku Odrodzonej: Jak Polacy świętowali?

Prześledźmy formy i zasięg obchodów rocznic narodowych na terenie okupacji austro-węgierskiej, ze szczególnym odwołaniem się do powiatu puławskiego. Chodzi między innymi o rocznice Konstytucji 3 Maja, obchody kościuszkowskie i rocznic powstań narodowych.
Puławy ku Odrodzonej: Jak Polacy świętowali?
Były internat studencki, miejsce uroczystości patriotycznych

Autor: A. Zychowicz / zbiory Polona.pl

W początkowym okresie wojny zdarzało się na niektórych terenach, że władze okupacyjne odmawiały wydania zgody na urządzenie obchodów albo nie godziły się na część przedsięwzięć programowych planowanych przez organizatora. Z czasem upowszechniło się przychylne stanowisko władz, co zaowocowało szerszą skalą obchodów. Austriacy bardzo praktycznie podchodzili do tematu. Zgoda na organizowanie przez Polaków uroczystości miała na celu zdobycie przychylności społeczeństwa polskiego. Ważne było również to, że działania te miały charakter antyrosyjski i mogły powodować osłabienie nastrojów prorosyjskich.

Na większą skalę świętowano w miastach niż na wsi. W uroczystościach miejskich brali udział również mieszkańcy okolicznych wsi. Pamiętajmy, że w miasteczkach znaczny procent ludności utrzymywał się z rolnictwa. Do typowych form obchodów należały: okolicznościowe nabożeństwa, wiece, pochody, zebrania lub akademie z występami artystycznymi o treści patriotycznej.

Już w maju 1915 r. na terenach wolnych od wojsk rosyjskich czyniono starania o organizację obchodów rocznicy Konstytucji 3 Maja. Częściowo zamierzenie te udało się zrealizować, choć obchody miały skromny charakter ze względu na bliskość frontu. Zupełnie inaczej sytuacja ukształtowała się w 1916 r. Organizowane z dużym rozmachem uroczystości odbywały się w niektórych miejscowościach w dzień wolny od pracy i nauki. Oto treść informacji, autorstwa Józefa Kołodzieja, opisującej obchody w Puławach, a zamieszczonej w 230 numerze „Ziemi Lubelskiej” (z 13 maja 1916r.):

„… od czasu uwolnienia się od najazdu moskiewskiego zmieniło się wszystko na lepsze. Uroczystość rozpoczęła się o godzinie 11 rano nabożeństwem w miejscowej kaplicy. Podczas nabożeństwa chór amatorów odśpiewał „Z dymem pożarów”. Kaplica przepełniona delegacjami (…) z Kurowa, Markuszowa, Kazimierza, Nałęczowa, Opola i Niezabitowa ze sztandarami. (…) Po wysłuchaniu mszy świętej pochód kilkotysięczny ruszył ulicą Lubelską do alei instytutowej, następnie aleją do ul. Szpitalnej, gdzie z ganku domu Komitetu Ratunkowego przemówił do zebranych oficer werbunkowy Legionów, p. Młotkowski. W krótkich, ale gorących słowach przedstawił on stan Polski przed 125 laty, oraz położenie dzisiejszego Narodu Polskiego. (…) Stąd pochód ruszył z powrotem do kaplicy gdzie złożono sztandary. Podczas pochodu wszystkie sklepy były pozamykane, a domy udekorowane flagami o barwach narodowych, kwiatami, girlandami z zieleni…”.

Uroczystości 3-majowe w 1917 r. rozpoczęło nabożeństwo odprawione w kaplicy książąt Czartoryskich przez proboszcza ks. dziekana Ryszarda Słapczyńskiego, po którym na dziedzińcu świątyni zebrani oglądnęli popisy drużyn harcerskich. Wieczorem, w dużej sali byłego internatu, przystrojonej sztandarami, zielenią i portretami twórców Konstytucji, odbyła się wieczornica. Na jej program złożył się odczyt F. Frąckiewicza o Konstytucji 3 Maja, deklamacja wyjątku z „Pana Tadeusza” w wykonaniu inżyniera Gebethnera i legionisty z Kazimierza – Sicińskiego oraz pieśni: „Z dymem pożarów”, „Boże coś Polskę”, „3-ci maj” zaśpiewane przez chór pod batutą Andrzejewskiego. Wieczór zakończył „pokaz kinematograficzny”, zatytułowany „Obchody rocznicy 3-go maja w roku 1916 w Warszawie”.

Obchody kolejnej rocznicy 3-majowej w 1918 r. miały przebieg znacznie uboższy. Ważną pozycję w kalendarzu uroczystości rocznicowych zajmowały obchody kościuszkowskie związane z rocznicami powstania kościuszkowskiego i z samym Tadeuszem Kościuszką. Pierwszą dużą akcję kościuszkowską zorganizowano w 1916 r. z okazji rocznicy bitwy pod Racławicami (4 kwietnia 1794). Centralne uroczystości odbyły się w samych Racławicach dopiero w dniu 8 maja (w dniu św. Stanisława, patrona Polski). Wzięło w nich udział 30 tys. osób, w większości włościan. W uroczystościach uczestniczył między innymi posłowie: Wincenty Witos i Mateusz Manterys.

Z dużym rozmachem zorganizowano w październiku 1917 r. na terenie okupacji obchody 100-lecia śmierci Tadeusza Kościuszki. Wznoszono drewniane krzyże, odsłaniano tablice pamiątkowe, poświęcano pomniki. Cykl uroczystości rozpoczynała okolicznościowa msza w miejscowym kościele. W większości obchodów mocno zaangażowane było duchowieństwo katolickie, co było zgodne z wytycznymi biskupów. Równie aktywni byli nauczyciele, ziemianie, często również chłopi.

Ważną rolę w umacnianiu świadomości narodowej odgrywały obchody powstań narodowych, szczególnie na terenach, na których podczas powstania doszło do starć zbrojnych. Na grobach powstańców delegacje miejscowej ludności składały wieńce i kwiaty. I w tym przypadku również rozpoczynano od okolicznościowego nabożeństwa, po którym uczestnicy – głównie dzieci i młodzież szkolna, a także starsi mieszkańcy najbliższej okolicy – przechodzili na cmentarz pod mogiły.

Po raz pierwszy rocznicę powstania listopadowego 1830 r. obchodzono na terenie Królestwa Polskiego w 1915 r. Władze Generalnego Gubernatorstwa Lubelskiego nie tylko zezwalały na organizację obchodów, ale wyraźnie do tego zachęcały. Do szkół publicznych i prywatnych wysłały one pismo sugerujące zorganizowanie 29 listopada zamiast nauki „stosownych odczytów, przemówień i produkcji młodzieży, względnie nabożeństwa w auli szkolnej lub kościele”. W oparciu o to pismo komisariaty werbunkowe przesłały do szkół szczegółową instrukcję na temat sposobu organizowania obchodów, które powinny składać się z następujących części:

„1) Zebranie dzieci w największej sali, gdzie jedna z sił nauczycielskich wygłosi przedmowę, w myśl załączonego wzoru; 2) Zaprowadzenie dzieci do kościoła na nabożeństwo (o ile kościół znajduje się w miejscu; 3) Po skończonej uroczystości – dzień wolny od nauki; 4) W miarę możliwości urządzenie produkcji dzieci – śpiewów i deklamacji – co się pozostawia inicjatywie nauczycieli”.
Bardzo podobnie brzmiące pisma rozesłano do szkół w styczniu 1916 r. w związku z rocznicą powstania styczniowego. A oto obszerne fragmenty relacji z obchodów w Puławach, zamieszczonej w nr 57 „Ziemi Lubelskiej” z 7 lutego 1916 r.

„30 stycznia Puławy były świadkiem wielkiej uroczystości... Po nabożeństwie w kościele włostowickim ruszył tłumny pochód na miejscowy cmentarz ze sztandarem narodowym i wieńcem z amarantowymi szarfami. Wśród pieśni narodowych wzrastające tłumy (…) przybyły na odległą, skromną i zapadłą w ziemię mogiłę bohaterów 1863 roku. Tu przemawiał podchorąży Legionów Polskich, Konrad Rodkiewicz. Przemówienie zakończył wezwaniem obecnych do odśpiewiania nad mogiłą pieśni, która im kiedyś tak drogą była, i zabrzmiał Mazurek Dąbrowskiego „Jeszcze Polska nie zginęła”. O godzinie 7-ej wieczorem wielka i piękna sqla stylowa dawnego internatu dla studentów, wypełniona już była publicznością. Sprzedano przeszło 400biletów, dostawiono krzesła... Wśród publiczności z dygnitarzami, oficerami i urzędnikami miejscowej komendy prawie w komplecie, widzieliśmy również prawie całą inteligencję miasta, a także licznych przedstawicieli z okolicy. (…)

Przy programach zasiadły panie Z. Albrychtowa z panną Migulanką. (…) Prolog wypowiedział oficer L.P., Tadeusz Młodkowski, po czym chór mieszany pod batutą p. Ewarysta Bocheńskiego odśpiewał „Z dymem pożarów” jako hymn narodowy. Po tym p. Mieczysław Rogalski z Nałęczowa wygłosił swój odczyt pt. „W Krwawą Rocznicę”. Dalej następowały: deklamacja chóralna miejscowych panieniek, żywe obrazy jako to „Branka” Grottgera, „Oświata”. Kulminacyjnym punktem była sztuka dramatyczna pt. „Dziesiąty pawilon” z panną P. Dmochowską w roli Julii, z panem T. Młodkowskim w roli Konrada i D-em Janiszewskim w roli Kryłowa, ponadto wzięli w niej udział pp.: Niemirski, Terlecki oraz pp.: legioniści W. Michnowski i T. Bietkowski. Dodać należy śpiew i miłą deklamację dzieci, piękne chóry, kwartet smyczkowy...”

Przebieg obchodów rocznic narodowych potwierdził bankructwo rusyfikacyjnej polityki niedawnego rozbiorcy oraz silne umocowanie wartości patriotycznych w społeczeństwie polskim.

W początkowym okresie wojny zdarzało się na niektórych terenach, że władze okupacyjne odmawiały wydania zgody na urządzenie obchodów albo nie godziły się na część przedsięwzięć programowych planowanych przez organizatora. Z czasem upowszechniło się przychylne stanowisko władz, co zaowocowało szerszą skalą obchodów. Austriacy bardzo praktycznie podchodzili do tematu. Zgoda na organizowanie przez Polaków uroczystości miała na celu zdobycie przychylności społeczeństwa polskiego. Ważne było również to, że działania te miały charakter antyrosyjski i mogły powodować osłabienie nastrojów prorosyjskich.

Na większą skalę świętowano w miastach niż na wsi. W uroczystościach miejskich brali udział również mieszkańcy okolicznych wsi. Pamiętajmy, że w miasteczkach znaczny procent ludności utrzymywał się z rolnictwa. Do typowych form obchodów należały: okolicznościowe nabożeństwa, wiece, pochody, zebrania lub akademie z występami artystycznymi o treści patriotycznej.

Już w maju 1915 r. na terenach wolnych od wojsk rosyjskich czyniono starania o organizację obchodów rocznicy Konstytucji 3 Maja. Częściowo zamierzenie te udało się zrealizować, choć obchody miały skromny charakter ze względu na bliskość frontu. Zupełnie inaczej sytuacja ukształtowała się w 1916 r. Organizowane z dużym rozmachem uroczystości odbywały się w niektórych miejscowościach w dzień wolny od pracy i nauki. Oto treść informacji, autorstwa Józefa Kołodzieja, opisującej obchody w Puławach, a zamieszczonej w 230 numerze „Ziemi Lubelskiej” (z 13 maja 1916r.):

„… od czasu uwolnienia się od najazdu moskiewskiego zmieniło się wszystko na lepsze. Uroczystość rozpoczęła się o godzinie 11 rano nabożeństwem w miejscowej kaplicy. Podczas nabożeństwa chór amatorów odśpiewał „Z dymem pożarów”. Kaplica przepełniona delegacjami (…) z Kurowa, Markuszowa, Kazimierza, Nałęczowa, Opola i Niezabitowa ze sztandarami. (…) Po wysłuchaniu mszy świętej pochód kilkotysięczny ruszył ulicą Lubelską do alei instytutowej, następnie aleją do ul. Szpitalnej, gdzie z ganku domu Komitetu Ratunkowego przemówił do zebranych oficer werbunkowy Legionów, p. Młotkowski. W krótkich, ale gorących słowach przedstawił on stan Polski przed 125 laty, oraz położenie dzisiejszego Narodu Polskiego. (…) Stąd pochód ruszył z powrotem do kaplicy gdzie złożono sztandary. Podczas pochodu wszystkie sklepy były pozamykane, a domy udekorowane flagami o barwach narodowych, kwiatami, girlandami z zieleni…”.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama