Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Wybiegła za złodziejami, przejechali ją autem. Są wolni, bo poręczył za nich ważny Rom

Kryminalni z Lubartowa zatrzymali 68-letniego Roma, który wraz z trzema kobietami okradał mieszkańców naszego regionu. Podczas ostatniej akcji złodzieje przejechali ofiarę samochodem. Do aresztu jednak nie trafią
Wybiegła za złodziejami, przejechali ją autem. Są wolni, bo poręczył za nich ważny Rom

Poszkodowana kobieta trafiła do szpitala z obrażeniami ręki i nogi, zdiagnozowano u niej również pęknięcie kości czaszki. Mieszkanka Lubartowa została ranna, kiedy ścigała złodziei. Do zdarzenia doszło w piątek po południu.
Do jej mieszkania przyszły wtedy cztery osoby - mężczyzna i trzy panie.

– Zaczęli zagadywać właścicielkę, proponując jej do sprzedaży koce – relacjonuje Andrzej Fijołek z zespołu prasowego lubelskiej policji. – Kobieta szybko zorientowała się, że w trakcie tej niezapowiedzianej wizyty zginął jej warty 600 zł telefon komórkowy.

Gospodyni wybiegła na ulicę za złodziejami. Doszło tam do szarpaniny. Sprawcy uciekali do zaparkowanego w pobliżu peugeota. Kiedy wsiedli, okradziona kobieta zdołała jeszcze chwycić jedną z uciekających osób.

– Przytrzaśnięto jej wtedy rękę drzwiami samochodu. Została przeciągnięta po jezdni oraz przejechana jednym kołem samochodu – dodaje Fijołek.

Policja natychmiast rozpoczęła poszukiwania złodziei. W Lubartowie, na jednej z ulic mundurowi zauważyli ich samochód. Poszukiwany mężczyzna chował się w pobliskich zaroślach. Okazało się, że to 68-letni Edward W. z Opola. Na widok policjantów wyrzucił skradziony telefon.

Okazało się, że zatrzymany ma na koncie więcej kradzieży. W połowie marca ukradł mieszkańcowi Lubartowa 45 tys. zł. W czerwcu, w Bychawie - 3 tys. zł. Z kolei w lipcu w Dęblinie łupem złodzieja padło 30 tys. zł., złota biżuteria i pamiątkowe odznaczenia.

Według policjantów Edward W. za każdym razem działał w grupie. Mechanizm zawsze był podobny. Ktoś zagadywał gospodarza i zasłaniał wejście kocem, a inni złodzieje wchodzili do mieszkania w poszukiwaniu cennych rzeczy.

Zarzuty w sprawie ostatniej kradzieży usłyszały również trzy wspólniczki Edwarda W. – Wiesława R., Ryszarda B. i Teresa S. Grozi im do 10 lat więzienia.

Mimo tak poważnych zarzutów wszyscy na proces poczekają na wolności. Prokuratura uznała, że wystarczy dozór policji. – Wątpliwe, by teraz stawiali się na komisariacie – ocenia jeden z mundurowych. – Udowodniliśmy im cały szereg przestępstw. Wszyscy są z drugiego końca Polski, w naszym regionie nikt ich nie zna. Jeśli trzeba ich będzie znowu zatrzymać, może to być trudne.

Podejrzani wyszli na wolność, bo osobiście poręczył za nich przewodniczący Towarzystwa Społeczno Kulturalnego Romów w Rzeczypospolitej Polskiej.

– Trzy kobiety podejrzane w sprawie zgłosiły się dobrowolnie – podkreśla Katarzyna Świerszcz-Dobosz, prokurator rejonowy w Lubartowie. – Wszyscy przyznali się do zarzucanych im czynów. Osoba, która za nich poręczyła zapewniła, że będą dwa razy w tygodni stawiali się w jednostce policji.

Cała czwórka ma również zakaz opuszczania kraju. Musieli również zapłacić po 5 tys. zł poręczenia majątkowego.  Dwoje podejrzanych chce dobrowolnie poddać się karze roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata. Proponują dla siebie również po ok. 7 tys. zł grzywny oraz po 5 tys. zł zadośćuczynienia dla poszkodowanej kobiety. Zatrzymani w sprawie Romowie nie mieli wcześniej konfliktów z prawem.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama