Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Agitacja wyborcza w siedzibie starostwa. Sala udostępniona działaczom PiS za darmo

Sobotnia konwencja wyborcza puławskiego PiS, na które zaproszono m.in. dziennikarzy, dziś nazywana jest „zamkniętym spotkaniem”. Salę politykom partii rządzącej udostępnił starosta. Za darmo.
Agitacja wyborcza w siedzibie starostwa. Sala udostępniona działaczom PiS za darmo
Walkę o głosy wyborców z powiatu puławskiego PiS rozpoczął przez organizację dużej konwencji w starostwie

Zawiadomienie do komisarza wyborczego w sprawie sobotniej konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości w Puławach złożyła lubelska Fundacja Wolności. Jej zdaniem mogło dojść do naruszenia kodeksu wyborczego.

W sobotę w puławskim starostwie swój program przedstawiła ubiegająca się o stanowisko prezydenta Puław Bożena Krygier. Zaprezentowano także kandydatów PiS na wójtów i burmistrzów miejscowości z terenu powiatu. Na konwencję zostały zaproszone też media. Dziennikarz Dziennika Wschodniego również był na spotkaniu. Sala Pompejańska puławskiego starostwa była wypełniona po brzegi.

To właśnie na miejsce spotkania zwraca uwagę Fundacja Wolności. I przywołuje przepisy zabraniające prowadzenia agitacji wyborczej na terenie m.in. urzędów administracji rządowej i samorządowej.

– Traktowaliśmy to wydarzenie jako zamknięte spotkanie, na którym nasi kandydaci chcieli się wzajemnie poznać. Zorganizowaliśmy je w sobotę, nie kolidowało to z funkcjonowaniem urzędu. Pisemnie zwróciliśmy się do starosty o wynajęcie sali i taką zgodę otrzymaliśmy – tłumaczy poseł Krzysztof Szulowski, szef puławskich struktur PiS. Dopytywany, czy komitet wyborczy zapłacił za wynajem, przyznaje: – Starosta udostępnił nam salę nieodpłatnie.

Starostą puławskim jest Witold Popiołek z Polskiego Stronnictwa Ludowego, które rządzi powiatem w koalicji z PiS.

Z komisarzem wyborczym w Lublinie odpowiedzialnym m.in. za powiat puławski wczoraj nie udało nam się skontaktować.

Z kolei Fundacja Wolności w swoim piśmie przywołuje podobny przypadek z kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku. Chodziło o spotkanie z mieszkańcami Łukowa, które w sali konferencyjnej tamtejszego starostwa i urzędu miejskiego zorganizował ubiegający się o mandat eurodeputowanego z listy PiS Waldemar Paruch. Kandydat musiał zapłacić grzywnę w wysokości 3 tys. złotych i pokryć koszty postępowania sądowego.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama